Podróże

Viva toro!

Numer 165 - 23.03.2012
Dokoła kolorowy festyn. Na trybunach piękne dziewczęta i przystojni panowie. A w centrum tego wszystkiego krwawa walka człowieka z bykiem – walka, której rezultat jest znany z góry. Korrida. Rozrywka człowieka budząca na całym świecie tak skrajne odczucia. Ale nie w Ekwadorze. Tutaj toreadorzy to celebryci, a zdychające byki to symbol męstwa i honoru.

Nie chcą zwiększyć bezpieczeństwa

Numer 157 - 14.03.2012
Według części ekspertów, gdyby na odcinku Psary–Kozłów działała samoczynna blokada liniowa (SBL), nie doszłoby do katastrofy w Szczekocinach. Inne zdanie mają władze Polskich Linii Kolejowych. Uważają, że obecne zabezpieczenia są wystarczające. Podobną opinię wyraził inżynier Kazimierz Frąk, prezes Zarządu Automatyki w przedsiębiorstwie Kombud SA, które modernizowało feralny odcinek.

Mhamid – brama do Sahary

Numer 153 - 09.03.2012
Dojechaliśmy. Koniec. Dalej drogi nie ma. Mhamid – ostatni przysiółek marokańskiej cywilizacji przed... No właśnie. Przed setkami tysięcy hektarów bezkresnej pustyni. Sprawdziłem na mapie. Gdyby po minięciu hamady wejść na piaszczyste pustkowie i kierować się cały czas na wschód, szlibyśmy tak w piachu przez dokładnie... 3828 km.

Skąd w Azji pingwiny?

Numer 147 - 02.03.2012
Bez wątpienia to właśnie wapienne skały Ha Long sprawiły, że wietnamska zatoka znalazła się w gronie szczęśliwej siódemki zwycięzców najnowszego rankingu cudów natury New 7 Wonders (nasze Mazury jako jedyne z Europy uplasowały się w pierwszej czternastce). Wapienne skały w połączeniu z obfitymi opadami okresu monsunowego sprawiają, że Ha Long to raj dla speleologów.

Będziemy pamiętali o bohaterach

Numer 146 - 01.03.2012
W Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych nie będzie flag państwowych przy urzędach miejskich w Warszawie. Władze stolicy nie zobowiązały urzędników do wywieszania biało-czerwonych sztandarów.

Ruchliwy poranek po włosku

Numer 141 - 24.02.2012
Si, momento! – obojętnie rzuca recepcjonista na moje zapytanie o wolne miejsca. – Ale ja naprawdę nie mam czasu – usiłuję oderwać go od słuchawki telefonicznej. – Si, si! Momento! – facet jest jakby zawieszony, a ja mam wrażenie, że odsłuchuję zdezelowaną płytę gramofonową.

Spod na wpół przymkniętych oczu

Numer 135 - 17.02.2012
Obserwując wzajemne stosunki „pilnujących” porządku policjantów i puszczających w ich kierunku porozumiewawcze spojrzenia sklepikarzy, dochodzę do wniosku, że tutaj widocznie tak musi być. Oni po prostu inaczej nie umieją. Mając cichą nadzieję, że dzięki temu przynajmniej nic na gorsze się nie zmieni. – Ej, nie widzisz kartki? Zakaz fotografowania!

Jedyna taka rzeka w Ameryce

Numer 129 - 10.02.2012
Można by napisać, że Orinoko to buzująca krew Ameryki Południowej. Pulsująca równie energicznie, co latynoska mentalność. Meandrując pomiędzy kontrastującymi ze sobą krajobrazami, odzwierciedla niejako złożoność tego kontynentu. Jego wielopoziomowość. Jego inność. Orinoko to najbardziej latynoska z rzek.

Bo pana Karela zna tutaj każdy

Numer 123 - 03.02.2012
Zasypana w zimowym śnie. Malownicza osada rodem z baśni o Królowej Śniegu. I północne Morawy. Z Górami Rychlebskimi w tle. Oto czeska wizja zasypanych Karkonoszy. Słychać miarowe chrup, chrup, chrup. To charakterystyczne i tak miłe dla ucha skrzypienie pod butami świeżo spadłego śniegu. Tej nocy sypało bezustannie. Biały puch szczelnie pokrył całe miasteczko. Dopiero teraz widać prawdziwy efekt.

W świecie Indiany Jonesa

Numer 117 - 27.01.2012
Trudno orzec, czy fakt ulokowania w samym sercu srogiej dżungli stanowi dla niej przekleństwo czy wybawienie. Z jednej strony jest skazana na ciągłą i z góry przegraną walkę za naturą. Z drugiej jednak jej bezkompromisowości zawdzięcza zaszczyt bycia tytułowaną mianem jednej z najbardziej fascynujących świątyń świata. Skąd jesteś? – pyta łamaną angielszczyzną.