Podróże

Szczęśliwa wioska na palach

Numer 71 - 02.12.2011
Przyczajony pod mostkiem prowadzącym do jego lepianki pieczołowicie struga łódź. Wychudzony starzec. Jest tak pochłonięty pracą, że nie zauważa, jak blisko podszedłem ze swoim zoomem, by ukraść tę chwilę dla potomnych. W tle dostrzegam kilka osób pracujących na ryżowym poletku. Za plecami tupanie ganiających się dziewczynek. A wszystko to wzdłuż jednej uliczki pewnej kambodżańskiej osady.

Romantyczna więź na linie

Numer 65 - 25.11.2011
W czasach, gdy zadeptuje się je na potęgę. Gdy co roku pojawia się jakaś nowa koncepcja, w jaki sposób zwiększyć w nich ruch turystyczny, jak wprowadzić na ścieżki jeszcze więcej ludzi. Gdy coraz częściej szlak staje się rewią mody turystycznej odzieży i nowinek sprzętowych... Gdy... No, dobrze. Wystarczy. Wróćmy – choćby na chwilę – do tego, jak było wcześniej. Kiedyś...

W baśni ulicznych lampionów

Numer 59 - 18.11.2011
Drewniane okiennice. Wąskie na półtora metra uliczki. Szyldy z napisami stylizowanymi na gotyk. Rozjaśnione ulicznymi lampionami zaułki. Atmosfery nocnej Starówki Sztokholmu nie sposób porównać z czymkolwiek innym. To po prostu trzeba poczuć.

W klatce zielonego zoo.

Numer 48 - 04.11.2011
Lubię ten zapach. Lubię? Ba! Ja go wręcz uwielbiam. Delikatna wilgoć. Szum wiatru bawi się szelestem otaczających mnie listków jatoby. I ten charakterystyczny zapach błota. Nie tak natrętny. Przyjemny raczej. Przywracający świadomość, że jesteśmy w wiecznie zielonym lesie deszczowym. Troszkę jednak innym. Nieco przez człowieka okiełznanym.

Po staremu

Numer 43 - 28.10.2011
Czy można pisać o Lwowie bez patosu i nostalgii? Pewnie i można. Ale po co? Skoro nie ma drugiego miasta, do którego ów ton pasowałby tak bardzo jak do niego. Miasta, w którym nawet stukot przejeżdżającego starego tramwaju przywołuje myśli z przeszłości. Dla jej posmakowania wystarczy pokonać 80 km. Zaledwie tyle dzieli bowiem Lwów od polskiej granicy.

Machalila jak Galapagos

Numer 37 - 21.10.2011
Nie trzeba być milionerem, by poczuć, jak smakuje egzotyczny świat podwodnego Ekwadoru. Jednego z piękniejszych wybrzeży Ameryki Południowej. Podobnie, jak nie trzeba od razu lecieć na słynny archipelag...

Ścigana za klub „GP”

Numer 26 - 08.10.2011
Nawet 50 mln euro kary może zapłacić Katarzyna Gadawska, właścicielka pensjonatu Sanato w Busku-Zdroju. Problemy kobiety zaczęły się, gdy założyła klub „Gazety Polskiej”! Pod koniec 2010 r. Katarzyna Gadawska założyła klub „Gazety Polskiej” w Busku-Zdroju. Wtedy zaczęły się problemy. – Pojawiły się anonimowe pogróżki, mówiono, że mnie zgnoją – tłumaczy Gadawska.

PRAWDZIWA CISZA

Numer 25 - 07.10.2011
Gdzieniegdzie dostrzegam skalne szczeliny. Na razie z łatwością można je przeskoczyć. Gorzej, gdy ich szerokość osiąga ponad metr. Wówczas trzeba szukać ratunku, którym okazuje się drewniany mostek, a właściwie jego malownicza imitacja. Umocowany na chybotliwych belkach z bambusa musi wytrzymać mój ciężar. Musi. Jedź do San Isidro – rzekł Antonio tajemniczo, mrużąc brwi.

POKORA MA KOLOR POMARAŃCZY

Numer 19 - 30.09.2011
Idą. Gęsiego. Jeden za drugim. Zawsze w tej samej kolejności. Z przodu najstarszy. Za nim coraz młodsi. Orszak zamyka sześcioletni malec.

OPOWIEŚĆ Z WIETNAMU

Numer 13 - 23.09.2011
Wielka, hałaśliwa, kolorowa. Stawiająca na ekonomiczny rozwój bogatej kasty – komunistycznych notabli i ich dzieci. Właścicieli tutejszych klubów. Czerpiąca dochody z ludzkiej skłonności do wygody i hedonizmu. Z pornobiznesu. Byle się kręciło.