Publicystyka

W autobusie

Numer 80 - 13.12.2011
Był to autobus linii 122. Jechał ulicą Belwederską. Ludzie milczeli. Ostatnio ludzie milczą i nie słyszy się już tych charakterystycznych dowcipów czy kłótni, tak typowych dotychczas dla komunikacji miejskiej. Nawet nieprzewidziany postój przed skrzyżowaniem nie wywołał żadnych komentarzy. Postój ten spowodowała tasiemcowa kolumna transporterów i ciężarówek wojskowych, która gdzieś podążała.

Babilon upada!

Numer 80 - 13.12.2011
Trzech. Dzienna wachta. Przy nich taki w półkożuszku, wyglądu przyzwoitego, szczupła twarz i myślące oczy, był pod krawatem. Niósł kubełek z farbą, a pod pachą trzymał pędzel. Kubełek niósł z wyraźną niechęcią. Pędzel poprawiał co raz, żeby nie zapaskudzić sobie kożucha. Pewnie jeden z tych zagnanych do przymusowej roboty za przekroczenie godziny milicyjnej. Ta wachta mury domów kontrolowała.

Stalinowskie korzenie elit III RP

Numer 74 - 06.12.2011
Gdy omawiamy kryminalne czyny, jakich miał się dopuścić Gromosław Czempiński przy prywatyzacjach państwowych firm, warto pamiętać, że chodzi o znacznie szerszy kontekst: o problem patologii naszych elit. Elit, których korzeni trzeba szukać wprost w czasach stalinowskich. Przemiany w naszym kraju dokonałyby się szybciej, gdyby powstające po 1989 r.

Ekstremiści i dżentelmeni

Numer 68 - 29.11.2011
Nie dziwmy się, że niemieccy lewacy mogą buszować po Polsce. Jak wiemy, wśród polskich polityków z pierwszych stron gazet, szczególnie w środowiskach lewicy, nie brakuje osób jawnie wzbogaconych na doradzaniu zagranicznym inwestorom. Zwróćmy jednak większą uwagę na te zachodnie firmy i koncerny, które gotowe są płacić łapówki polskim przedstawicielom klasy politycznej.

Serial lepszy niż życie

Numer 62 - 22.11.2011
Historia serialu telewizyjnego „Głęboka woda” Magdaleny Łazarkiewicz pokazuje obraz naszego państwa jak w soczewce. Pieniądze przeznaczone na pomoc ludziom posłużyły nakręceniu filmu o niesieniu pomocy.

Krótka historia patriotyzmu

Numer 56 - 15.11.2011
Nie wolno przywoływać Dmowskiego, bo to może popsuć nam stosunki z Niemcami. Niewskazane jest także pokazywanie żołnierzy płci męskiej, bo to utrwali w nas stereotypy płciowe. Najlepiej czcić polskość tak, jak praktykowano u nas od dziesięcioleci, czyli potępiając faszyzm.

Wolność i naród

Numer 53-54 - 10.11.2011
Obecnie postawa, którą zwykliśmy nazywać patriotyczną, często uchodzi za anachronizm, przeżytek czasów, kiedy państwo narodowe było podstawą międzynarodowego ładu politycznego, a naród uważany był za wspólnotę nowoczesną i zarazem naturalną. Jak wiemy, patriotyzm zakłada szczególną więź jednostki ze swoją wspólnotą polityczną. „Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie”

Niepodległość to przyszłość

Numer 53-54 - 10.11.2011
Istnienie narodów nie jest etapem przejściowym w rozwoju cywilizacji. Istnieją inne ludzkie wspólnoty, jednak żadne nie są tak trwałe i nie mają takiej zdolności rozwoju. Narody tworzą własny krąg kultury i organizacje, z których najważniejszą jest państwo. Narody nie są do siebie podobne. Jedne łakną wolności i demokracji, innym wystarcza stabilność i silne przywództwo.

Święto Niepodległości

Numer 53-54 - 10.11.2011
Święto Niepodległości jest poświęcone pamięci tych, którzy przelaną krwią, pracą pozytywną, myślą polityczną, nauką i sztuką spowodowali, że Polska po 123 latach niewoli stała się znów niepodległym, suwerennym państwem. To święto polskiego patriotyzmu, który umożliwił nam przetrwanie zaborów i zbudowanie społeczeństwa zdolnego godnie przeciwstawić się faszystowskim i bolszewickim najeźdźcom.

Nie można być państwem częściowo niepodległym

Numer 53-54 - 10.11.2011
Z relacji Zbigniewa Herberta wiemy o incydencie, do którego doszło w 1968 r. podczas przyjęcia u Johna i Bogdany Carpenterów w Berkeley. Czesław Miłosz miał wówczas powiedzieć, że lepiej byłoby dla Polski, gdyby została siedemnastą republiką sowiecką. Podobno Amerykanom wypowiedź bardzo się spodobała. Siedzącemu przy stole Herbertowi – zdecydowanie mniej.