Homoterror wymierzony w dzieci

numer 2165 - 27.10.2018Polska

SKANDAL Ogromne tęczowe flagi przy wejściach do szkół, materiały „edukacyjne” ukazujące homoseksualizm i inne dewiacje seksualne jako coś radosnego i gadżety ruchów LGBT – tak wyglądał piątek w części polskich szkół. – Sprawdzimy, czy akcja została zorganizowana za zgodą rodziców i czy zapoznali się oni z kolportowanymi materiałami. Jeśli nie, to będziemy podejmowali odpowiednie działania – powiedziała „Codziennej” Anna Ostrowska, rzecznik MEN.

Jak już informowaliśmy we wczorajszym wydaniu „Codziennej” w 211 szkołach w Polsce środowiska LGBT przeprowadziły akcję „edukacyjną”, nazwaną „Tęczowym piątkiem”. „Wszystko po to, żeby młode lesbijki, geje, osoby biseksualne, transpłciowe, queer i interpłciowe poczuły, że w szkole jest miejsce też dla nich” – tłumaczył organizator wydarzenia, czyli Kampania Przeciw Homofobii (KPH).

Bulwersujący jest fakt, że MEN nie dostało wcześniej żadnych sygnałów ani próśb odnośnie do organizacji tego „święta”. Co więcej, według informacji, które dotarły do naszej redakcji, część rodziców z placówek, w których przeprowadzono „Tęczowy piątek” również nie miała pojęcia o tej inicjatywie.

O komentarz ws. kampanii poprosiliśmy przedstawiciela Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN).

– Jesteśmy na etapie zbierania informacji o tej akcji. Wiemy już, że nie została ona przeprowadzona na taką skalę, jak informowali jej organizatorzy. Mamy jednak sygnały od zaniepokojonych rodziców, którzy dowiedzieli się, że w placówkach ich dzieci zorganizowano „Tęczowy piątek”. Kuratoria monitorują sprawę i po analizie wszystkich danych będziemy w odpowiedni sposób reagowali – powiedziała „Codziennej” Anna Ostrowska, rzecznik resortu edukacji. Zapytaliśmy również, co MEN będzie robił w sytuacji, kiedy okaże się, że dyrekcja szkoły bez odpowiednich pozwoleń przeprowadziła kampanię KPH. – Przede wszystkim będziemy prowadzili kontrole doraźne, sprawdzali, czy akcja została zorganizowana za zgodą rodziców, czy zapoznali się oni z materiałami przekazywanymi w tym dniu w placówkach oświatowych. Jeśli nie, będziemy podejmowali odpowiednie kroki prawne – wyjaśniła nam Ostrowska.

Komisja Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski (KWKKEP) wydała oświadczenie w tej sprawie. „Należy pamiętać, że wszelkiego typu programy odnoszące się do wychowania bezwzględnie muszą być ustalane wspólnie z rodzicami i nauczycielami […]. Każdorazowa forma edukacyjna w tym zakresie wymaga odrębnej zgody rodziców wyrażonej na piśmie […] – napisał bp Marek Mendyk, Przewodniczący KWKKEP.

 



Autor: Jan Przemyłski



















-->