Pac i pałac, czyli Guy i Donald

Seans lekceważenia i bezlitosna połajanka, którą w tym tygodniu zafundował w Parlamencie Europejskim lider liberałów Guy Verhofstadt szefowi Rady Europejskiej Donaldowi Tuskowi, z jednej strony świadczą o słabiutkiej pozycji byłego szefa PO w unijnym establishmencie, a z drugiej są zwykłą kłótnią w rodzinie. Polskie porzekadło z XVIII w. „Wart Pac pałaca, a pałac Paca” pasuje tu jak ulał. Antypolski Belg pewnie ma rację, gdy mówi do „króla Europy”, że miał swoje pięć minut, które właśnie minęło. Tyle że właściwie to samo mówił przed rokiem szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker w obecności Tuska, równie lekceważąco wobec niego stwierdzając, że jego stanowisko jest w UE zupełnie niepotrzebne. Charakterystyczne, że oba
60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl