Biało-czerwona niepodległość

Felieton kibica

numer 2182 - 19.11.2018Sport

Marsz 11 listopada w Warszawie stał się godnym podsumowaniem niezliczonych imprez organizowanych z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. To był niezwykły czas, w którym większość z nas dała przykład przywiązania do Ojczyzny. Była to także kolejna okazja do zaobserwowania tych, którym nasza narodowa duma się nie podoba. W swojej antypolskiej histerii osiągnęli granice śmieszności. Szczególnie dziennikarze wiadomych mediów, którzy, jak się wydaje, relację o „faszystowskim” marszu przygotowali, zanim on faktycznie się rozpoczął.

Przeżywałem te dni wraz z kibicami w Wilnie i Warszawie. Niezwykłe miejsca związane z naszą walką o wolność. Kiedyś mówiło się o tych miastach – dwie stolice. W okresie zaborów i w dwudziestoleciu międzywojennym były symbolem niezłomnej postawy patriotów zatroskanych o Polskę. To właśnie w Wilnie 2 lipca 1927 r. odbyła się koronacja Matki Bożej Ostrobramskiej, która pomyślana była jako dziękczynienie narodów tworzących niegdyś Rzeczpospolitą za odzyskanie wolności



zawartość zablokowana

Autor: ks. Jarosław Wąsowicz SDB


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się