„Lewy” po pięćdziesiątce

numer 2191 - 29.11.2018Sport

Robert Lewandowski jako siódmy piłkarz w historii przekroczył liczbę 50 strzelonych goli w Lidze Mistrzów. We wtorek Polak zdobył dwie bramki w wygranym przez Bayern Monachium 5:1 spotkaniu z Benfiką Lizbona. „Lewy” ma już na koncie 51 trafień i wyprzedził właśnie Francuza Thierry’ego Henry.

Polski piłkarz w obecnym sezonie strzelił już sześć goli, dzięki czemu jest na szóstym miejscu w klasyfikacji wszech czasów. Do piątego Holendra Ruuda van Nistelrooya brakuje mu pięciu trafień. Liderem jest Portugalczyk Cristiano Ronaldo – 121 goli.

Już w poprzedniej kolejce miejsce w fazie pucharowej zapewniła sobie Barcelona, a we wtorek dołączyły do niej: Bayern, Juventus, Ajax Amsterdam, Manchester City, Manchester United, Real Madryt i AS Roma.

Występujący w grupie E Bayern nie miał większych problemów z Benficą. Dwa efektowne gole zdobył Holender Arjen Robben (13. i 30. minuta), a później dwukrotnie głową, dwukrotnie po dośrodkowaniu Joshuy Kimmicha, do siatki trafił Lewandowski (36. i 51.). W międzyczasie bramkę dla gości uzyskał Gedson Fernandes (46.), a wynik ustalił Francuz Franck Ribery (76.).

„To dla mnie wielki dzień. Dziękuję mojemu piłkarskiemu idolowi za inspirację do spełniania marzeń” – napisał Lewandowski, mając na myśli Henry’ego, który był jego wielkim idolem.

– Zawsze próbowałem go naśladować. To był dla mnie wzór. Jego technika i elegancja w grze zawsze robiły na mnie wielkie wrażenie – stwierdził „Lewy”.

Po meczu Lewandowski udzielił wywiadu magazynowi „Kicker”. Dziennikarze pytali go o konflikt graczy mistrza Niemiec z trenerem Niko Kovacem



zawartość zablokowana

Autor: Artur Szczepanik


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się