Ekolodzy znów kłamią w sprawie puszczy

Dodano: 15/12/2018 - numer 2205 - 15.12.2018
LASY \ Zbliża się termin składania PIT, więc znów o sobie przypominają organizacje ekologiczne. Obóz dla Puszczy i Fundacja Dzika Polska po raz kolejny dopatrzyły się wycinki Puszczy Białowieskiej. Okazało się, że mimo lat nauki zawodowi przyrodnicy nadal nie odróżniają stref ochrony.
„Patrole Obozu dla Puszczy i Fundacji Dzika Polska w ciągu ostatniego tygodnia udokumentowały siedem miejsc prowadzenia wyrębów w Nadleśnictwie Browsk. Leśnicy wycięli ogromne świerki, ale również kilkudziesięcioletnie dęby, brzozy i dziuplaste graby. Wyręby mają typowo komercyjny charakter. Wycięte drzewa mają nabite tzw. cechówki, zostały złożone na składnicach, gdzie czekają na wywiezienie do tartaków. Drzewa wycięto w III strefie ochronnej wyznaczonej przez UNESCO, gdzie pozyskanie drewna jest zabronione” – poinformowali kilka dni temu ekolodzy.
Swoją informację opatrzyli zdjęciami. Nadleśnictwo Browsk odniosło się do zarzutów. Jak wykazało, w III strefie UNESCO wycinanie drzew jest dozwolone. Jednocześnie leśnicy przekonują, że większość działań jest związana z zapewnieniem bezpieczeństwa szlaków komunikacyjnych, a także że pozpoznali również każde drzewo ze zdjęć i w bardzo długim komunikacie wyjaśnili każdy przypadek.
Jak się okazało, całe ogólnopolskie zamieszanie dotyczy 228 m3 drzewa. To symboliczna ilość, która może zapewnić opał dla około 20 rodzin. Tymczasem w samej gminie Narewka, gdzie jest zlokalizowane Nadleśnictwo Browsk, mieszka 4 tys. osób. Dlatego do Puszczy Białowieskiej drewno opałowe jest zwożone z okolic Białegostoku. Wg leśników na terenie Nadleśnictwa Browsk znajduje się ok. 27 tys. drzew, które w każdej chwili mogą przewrócić się na szlak turystyczny.
 
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze