Wokół bożonarodzeniowego drzewka

Tradycja \ Rajska jabłoń, a może jodła…

W moim domu choinkę kupowało się i ubierało w Wigilię i stała zawsze do święta Matki Boskiej Gromnicznej (2 lutego). Tak jest do dziś. „Choinkowe czary” odbywały się za zamkniętymi drzwiami pokoju, do którego nie wolno mi było zaglądać. Dopiero wieczorem, kiedy wszystko było gotowe do najważniejszej w roku kolacji, drzwi się otwierały i moim zachwyconym dziecięcym oczom ukazywał się cudowny widok – wielka, zielona choinka obwieszona kolorowymi bombkami, malutkimi słodkimi pierniczkami, długimi cukierkami w kolorowych, błyszczących sreberkach i płonącymi świeczkami… A pod nią prezenty. Przy świątecznej choince Bez niej trudno sobie wyobrazić Boże Narodzenie. Jest z nim związana, wydawać by się mogło, nierozerwalnie, od chwili, gdy zaczęto świętować pamiątkę narodzenia Jezusa.
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze