Stefan W. był w nocy przed Pałacem Prezydenckim?

fot. Bartłomiej Zborowski/PAP
fot. Bartłomiej Zborowski/PAP

TRAGEDIA W GDAŃSKU \ Dyskusja o łagodnym wyroku za napady

Po opuszczeniu więzienia Stefan W. pojechał do Warszawy i był przed Pałacem Prezydenckim – Prokuratura Okręgowa w Gdańsku potwierdziła, że sprawdza ten wątek. Równocześnie trwa dyskusja pomiędzy prawnikami, czy kara pięciu i pół roku pozbawienia wolności dla sprawcy czterech napadów na banki nie była zbyt łagodna. Zaskakującą teorię wysnuł szef sędziowskiego stowarzyszenia Iustitia. Wczoraj rano Polska Agencja Prasowa ujawniła, że 27-letni Stefan W., zabójca prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, w grudniu zeszłego roku – po opuszczeniu zakładu karnego – najpierw udał się do Warszawy. Miał mówić znajomym, że „zrobi wielkie wydarzenie”, które „będzie słynne na cały świat”. Podczas pobytu w stolicy odwiedził kasyno, gdzie przegrał sporą sumę pieniędzy, a 
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl