Wyzwolenie, ale od czego?

Dodano: 24/01/2019 - numer 2236 - 24.01.2019

W styczniu jak co roku w Aleksandrowie Łódzkim pod pomnikiem wdzięczności czerwonoarmistom pojawiły się kwiaty. Inskrypcja na pomniku jakiś czas temu zmieniła brzmienie. Pierwotna mówiła o bohaterach Armii Radzieckiej i wyzwoleniu miasta. Nowa honoruje pamięć „żołnierzy Armii Czerwonej poległych w walce z okupantem niemieckim o Aleksandrów Łódzki”. Pomnik czci więc jednego okupanta poległego w walce z drugim okupantem. Każdy z nich ma zaś na rękach naszą polską krew. Mimo tego absurdu kwiaty pojawiają się regularnie co roku, co wydaje się swego rodzaju schizofrenią. Na szczęście można zaobserwować, że lokalni politycy z roku na rok kładą je coraz bardziej ukradkiem, o nietypowych godzinach, jakby niepewni, czy rzeczywiście powinni to czynić. A odpowiedź jest prosta: Nie! Nie powinni!
     

64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze