​Kolejny odlot Sá Pinto

numer 2279 - 16.03.2019

Nie ma chyba w polskim futbolu osoby, która potrafiłaby naginać rzeczywistość w tak barwny sposób jak trener Legii Ricardo Sá Pinto. Gra mistrzów Polski wygląda słabo, momentami wręcz fatalnie. Sprytny Portugalczyk zawsze ma jednak jakieś wytłumaczenie. A to brak szczęścia, a to niesprawiedliwość, a to sędziowie, a to murawa. Przed meczem ze Śląskiem Wrocław przeszedł jednak samego siebie.

Tłumacząc grę w lidze swojego zespołu, Sá Pinto wskazał na… niespodziewaną formę Lechii Gdańsk. – Faktem jest, że w ekstraklasie mamy o 3 pkt więcej niż na tym samym etapie rozgrywek rok temu. Problem nie leży w nas, ale w Lechii Gdańsk, która ma 24 czy 25 pkt więcej niż rok temu i zajmuje wyższe miejsce w tabeli. To wielkie zaskoczenie – wypalił szkoleniowiec. Ciekawe, czy Portugalczyk zdaje sobie sprawę, że rok temu w Warszawie wszyscy mieli już po dziurki w nosie ówczesnego trenera Roberta Jozaka. Chorwata zresztą szybko pogoniono, a jego miejsce zajął kolejny trenerski „wynalazek” – Dean Klafurić.

Sá Pinto ma swoją wizję otaczającej go rzeczywistości. – Nasze wyniki mówią same za siebie, nie styl gry. Z Rakowem nie udało nam się wygrać, mieliśmy słabsze 30 minut, ale patrząc na drugą połowę, zasłużyliśmy na wygraną. Co do walki o mistrzostwo Polski, to jestem zadowolony z miejsca, w którym znajduje się obecnie Legia – pniemy się w tabeli, mamy dobre wyniki, gramy dobrze, jesteśmy lepsi niż inne zespoły. Ważne, żebyśmy kontynuowali to, co robimy, i osiągali dobre wyniki w lidze – dodał szkoleniowiec.

Sá Pinto zdążył też ponarzekać na krótki czas na regenerację. Jego zespół w środę po 120 minutach gry przegrał z pierwszoligowym Rakowem Częstochowa. – Śląsk nie grał w środku tygodnia i to była jego przewaga nad nami. Gdybyśmy mieli 1–2 dni więcej przerwy pomiędzy meczami, to byłoby dobrze, ale takie są zasady Pucharu Polski i musimy to zaakceptować. Musimy być skoncentrowani na rywalu, na wyniku. Może nasi zawodnicy nie są najświeżsi, ale mamy w sobie sportową złość, którą chcemy pokazać w meczu ze Śląskiem, jesteśmy głodni gry – zadeklarował, przecząc po części samemu sobie



zawartość zablokowana

Autor: Krzysztof Oliwa


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się