Żebrząc o zainteresowanie

KINO \ „Litość”, czyli grecka czarna komedia, a może dramat

Mężczyzna opłakujący żonę w śpiączce uzależnia się od okazywanego mu współczucia. W surowej, cierpkiej komedii grecki reżyser Babis Makridis umieścił swoisty traktat na temat litości, choć równie dobrze jest to opowieść o potrzebie wzbudzenia zainteresowania sobą. „Litość” – wciąż na ekranach kin. 45-letni prawnik żyje ze swoim nastoletnim synem w zadbanym domu z widokiem na wybrzeże. Jego żona od wielu lat przebywa w prywatnej klinice. Jest w śpiączce po ciężkim wypadku. Smutek spowodowany tym wydarzeniem staje się dla prawnika centralnym punktem jego życia. Litość staje się jego nawykiem. Pewnego dnia żona budzi się ze śpiączki. Prawnik jednak zamiast rozkoszować się długo oczekiwaną chwilą, tęskni za dawnym smutkiem i zaczyna wymyślać sposoby, by powróciło do niego współczucie ze 
     

32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze