Fidesz solą w oku eurokratów

Szef KE Jean-Claude Juncker opowiedział się za wykluczeniem węgierskiej partii Fidesz z Europejskiej Partii Ludowej (EPL). W wywiadzie dla „Deutschlandfunk” stwierdził, że już od dwóch lat jest zdania, że Fidesz odszedł od chadeckich wartości. Problem w tym, że w EPL nie ma już nic z wielkiego dziedzictwa chrześcijańsko-demokratycznych polityków, którzy UE zakładali. Majowe wybory do PE mogą po raz pierwszy podważyć supremację eurokratów w Unii. Wśród liderów tej „wiosny ludów” są Orbán i Fidesz. Dlatego we frakcji ludowców (EPL), do której z Polski należą bardzo „chadeckie” partie w postaci PO i PSL, rozgorzały dyskusje nad pozbawieniem Fideszu oparcia w tej formacji. Jest i coś jeszcze. Szef ludowców w PE Manfred Weber
     

64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze