Wiosna wasza

Bujak, żywa legenda, konspiry ikona, wybrał przyszłość i chyżo wstąpił do Biedronia. Tam nie musi przepraszać za bój z komunizmem, związki z klerem i udział swój w mszach za ojczyznę. Może wnet w love paradzie idąc na Rozdrożu, napotkać swój skradziony przez komunę kożuch. A ten krzyknie z esbeka grzbietu, co pod gazem. – Po coś, Zbychu, uciekał, by być znowu razem?
     

93%
pozostało do przeczytania: 7%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze