Triumf – tak, triumfalizm – nie

numer 2338 - 28.05.2019Opinie

PiS nie wygrało wyborów europejskich – aż do tej niedzieli! Potrafiliśmy dwukrotnie wygrać wybory prezydenckie, podobnie parlamentarne i samorządowe, ale wiktoria w elekcji do europarlamentu była zastrzeżona dla PO. Odnieśliśmy więc historyczny sukces. Tym większy, że – po raz pierwszy – wybory do PE odbywają się w tym samym roku co wybory do Sejmu. Nasz sukces otwiera zatem bramę do zwycięstwa w tych najważniejszych wyborach – bo to one zadecydują, czy obóz patriotyczny otrzyma dalszą legitymację demokratyczną do rządzenia, czy zostanie zastąpiony przez obóz kosmopolityczny. Cieszmy się więc z triumfu w Dniu Matki – ojczyzna też jest matką – ale bez triumfalizmu czy uznania, że sprawa jesiennej wygranej jest przesądzona. Tak, to był nokaut, a nie – jak wydawało się w niedzielę wieczorem – zwycięstwo na punkty, ale tym bardziej musimy pokazać naszym obecnym i potencjalnym wyborcom 3 x p, czyli: pracę, pokorę, powściągliwość. Wygraliśmy, bo byliśmy wiarygodni. Chcąc znowu wygrać, musimy nadal dowodzić naszej wiarygodności. I sprawiać, by świetna sytuacja gospodarcza Polski przekładała się na wymierne korzyści dla Polaków.



Autor: Ryszard Czarnecki