Pokonać rywali i tropikalne upały

​Lekkoatletyka \ Jutro w Katarze rozpoczynają się mistrzostwa świata, jakich jeszcze nie było

Wszyscy są pewni, że mistrzostwa w Ad-Dausze będą imprezą cudów i niespodzianek. Nikt nie wie, jak zachowają się organizmy sportowców, którzy na starcie staną o północy albo będą próbować bić rekordy w 40-stopniowym upale, startując już po zakończeniu sezonu. Ciekawe, czy reprezentanci Polski na tym zyskają, czy stracą? W normalnych warunkach nasi tyczkarze, a wśród nich Piotr Lisek i Paweł Wojciechowski, byliby głównymi kandydatami do medali. Jeszcze nigdy poziom męskiej tyczki, także polskiej, nie był tak wysoki jak w tym sezonie. Trzech zawodników skoczyło 6 m lub wyżej, są nimi broniący tytułu Amerykanin Sam Kendricks (6,06), Lisek (6,02) i mistrz Europy Szwed Armand Duplantis (6,00). I to wcale nie znaczy, że pozostali nie są w stanie
     

17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze