Koniec 12-dniowej masakry

numer 2458 - 15.10.2019Świat

QUITO Przywódcy ekwadorskich autochtonów porozumieli się z rządem ws. pozostawienia dopłat za paliwo. Porozumienie zakończyło krwawe protesty.

W niedzielę o godz. 15 (godz. 22 czasu polskiego) inicjatorzy ogólnokrajowego protestu, tj. Konfederacja Autochtonicznych Narodów Ekwadoru (CONAIE), podjęli rozmowy z rządem ws. dopłat do paliw, które obowiązują od 40 lat. Gabinet ministrów chciał je znieść. Wzburzeni Ekwadorczycy, którzy od niemal dwóch tygodni protestowali przeciwko polityce gospodarczej rządu, z napięciem obserwowali przebieg rozmów na telebimach.

Okazało się, że protesty na ekwadorskich ulicach, przyniosły skutek. Rząd zgodził się bowiem na unieważnienie projektu, a autochtoni poprosili Ekwadorczyków o zawieszenie broni. Co więcej, ustalono powołanie specjalnej komisji, w ramach której przedstawiciele autochtonów wspólnie z przedstawicielami rządu opracują nowy pakiet oszczędnościowy i zredagują tekst nowego dekretu. Prace będą przebiegały pod okiem dwóch niezależnych mediatorów – episkopatu Ekwadoru i Organizacji Narodów Zjednoczonych w Ekwadorze.

Jak pisała „Codzienna”, masowe protesty wybuchły 2 października br. Rząd ogłosił wówczas zmiany, które spowodowały wzrost cen benzyny o 123 proc. Cały pakiet reform miał wnieść do budżetu roczny zysk w wysokości 2,27 mld dol. Radykalna podwyżka uderzyłaby przede wszystkim w najuboższych, utrzymujących się głównie z rolnictwa. Podwyżka cen paliwa wiązałaby się bowiem ze znacznym wzrostem kosztów produkcji i transportu płodów rolnych. Ekwadorczycy zamanifestowali wyraźny sprzeciw. W walkach ulicznych zginęło siedem osób.

(jk)
Autor: jk



reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama