fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Małgorzata Kidawa-Błońska już nie sama

​POLITYKA \ Prawyborczy cyrk w partii Grzegorza Schetyny

numer 2488 - 21.11.2019Temat Dnia

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska będzie miała kontrkandydata w prawyborach prezydenckich organizowanych w PO. Zgłosił się Jacek Jaśkowiak. Resztę potencjalnych rywali odstraszyć mogły słowa czołowych polityków ugrupowania Jacka Protasiewicza i Radosława Sikorskiego, którzy otwarcie przyznali, że prawybory z 2010 r. były ustawione.

Decyzja Donalda Tuska o rezygnacji ze startu w wyścigu o fotel prezydenta przysporzyła opozycji nie lada problemu. Aby wyłonić najlepszego kontrkandydata, który mógłby realnie zagrozić reelekcji Andrzeja Dudy, zdecydowano przeprowadzić głosowanie wewnątrzpartyjne. We wtorek o północy minął termin, jaki zarząd Platformy Obywatelskiej dał swoim członkom, którzy chcieliby wystartować w prawyborach prezydenckich w PO-KO. Pewne jest, że jedną z osób, które na pewno będą chciały wziąć udział w tym wyścigu, będzie Małgorzata Kidawa-Błońska. Warto przypomnieć, że jeszcze kilka miesięcy temu miała ona poprowadzić opozycję do zwycięstwa w wyborach parlamentarnych, a następnie stanąć na czele polskiego rządu.

Potencjalnych kontrkandydatów do prawyborów mogły odstraszyć słowa prominentnych polityków spod szyldu PO – Radosława Sikorskiego i Jacka Protasiewicza. Ten pierwszy ponad tydzień temu w rozmowie z portalem Gazeta.pl komentował temat ewentualnego udziału w wewnątrzpartyjnym głosowaniu. – Zastanawiam się, czy to będzie proces fair, bo w ustawionych prawyborach już brałem udział – stwierdził obecny eurodeputowany PO. – Dlaczego ustawionych? – dopytał dziennikarz. – Bo aparat partyjny miał swojego faworyta – stwierdził były szef MSZ.

Słowa europosła KO potwierdził były członek ugrupowania Grzegorza Schetyny, a obecnie poseł PSL Jacek Protasiewicz. – Radosław Sikorski poprosił mnie przy okazji wizyty w Brukseli (Protasiewicz był wówczas europosłem – przyp. red.) o zorganizowanie spotkania z działaczami z Dolnego Śląska – powiedział w rozmowie z portalem Fakt24.pl Protasiewicz. Dodał również, że próba spełnienia prośby Sikorskiego od razu została storpedowana przez Grzegorza Schetynę.

– Próbowałem przekonywać przewodniczącego Schetynę, że każdy w tym wyścigu powinien mieć równe szanse, ale takie argumenty budziły jedynie jego irytację – podkreślił obecny polityk PSL. – Współpracownicy Schetyny, czyli skarbnik i sekretarz, zablokowali pieniądze na to wydarzenie, więc spotkanie odbyło się w małej salce. Przyjechali tylko działacze z Wrocławia, bo pozostałym strukturom terenowym przekazano, że lider regionu sobie tego nie życzy – wyjaśnił Protasiewicz.

Wczoraj późnym popołudniem do naszej redakcji dotarła informacja, że Małgorzata Kidawa-Błońska prawdopodobnie będzie miała rywala w prawyborach.– Informacja jest taka, że jest drugie zgłoszenie, więc będą dwie osoby. W piątek będziemy informować, kto to jest, bo komisja wyborcza zapozna się z aplikacją – powiedział wczoraj Grzegorz Schetyna w Zagrzebiu, gdzie zorganizowano kongres wyborczy Europejskiej Partii Ludowej, której PO jest członkiem.

Zaznaczył, że nie wie, kto jest drugim kandydatem, bo zgłoszenie dotarło w kopercie we wtorek wieczorem. Dodał, że jeśli ta druga kandydatura spełni wszystkie wymogi formalne, tak jak wcześniej zgłoszona kandydatura Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, będą prawybory.

– To oczywiście jest decyzja zarządu, ale jeśli będzie taka sytuacja, że wszystko jest spełnione, będą prawybory – powiedział lider PO.

Sama Kidawa-Błońska nie kryła zaskoczenia. – Wczoraj posłowie długo w nocy byli na sali sejmowej i dopiero dzisiaj rano dowiedziałam się, że jest zgłoszona kandydatura – powiedziała dziennikarzom w Zagrzebiu. – Wydaje mi się, jeśli ktoś poważnie traktuje prawybory, to powinien to ogłosić, a nie składać kopertę – wyjaśniła wicemarszałek Sejmu.

Wieczorem Jacek Jaśkowiak przyznał na Twiterze, że to on jest kontrkandydatem Kidawy-Błońskiej.

(PAP)
Autor: Jan Przemyłski













#DziękujeMyZaOdwagę
reklama