​Brytyjska kampania wyborcza po zamachu

numer 2498 - 03.12.2019Świat

LONDYN Atak terrorystyczny na London Bridge poruszył Brytyjczyków. Tamtejsi politycy postanowili uczynić z niego element kampanii wyborczej.

W piątek Usman Khan zaatakował uczestników konferencji dotyczącej resocjalizacji byłych przestępców w Fismongers’ Hall. Przepędzony przez jej uczestników – w tym polskiego szefa kuchni uzbrojonego w kieł narwala – zamachowiec uciekł na pobliski London Bridge, gdzie został obezwładniony i ostatecznie zastrzelony przez policję. W trakcie ataku dźgnął nożem pięć osób, z których dwie zmarły.

Zamach islamisty oburzył Brytyjczyków. Szczególnie głośno zrobiło się o tym, że Khan odsiadywał już wyrok za planowanie ataku terrorystycznego na londyńską giełdę, ale został warunkowo zwolniony w połowie kary. Dostał również od policji pozwolenie na udział w piątkowej konferencji, chociaż warunkiem jego zwolnienia było to, że nie pojawi się w Londynie.

Brytyjski premier Boris Johnson postanowił wykorzystać to oburzenie w swojej kampanii wyborczej. Już w piątek podczas konferencji prasowej przed spotkaniem w Komitecie Bezpieczeństwa Narodowego COBRA powiedział, że od dawna twierdził, że „pozwalanie poważnym i brutalnym przestępcom na wyjście z więzienia przed czasem to pomyłka”



zawartość zablokowana

Autor: Wiktor Młynarz


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się