Johnson lepszy od Corbyna

WIELKA BRYTANIA \ Konserwatysta wygrywa drugą debatę

Aby Partia Pracy miała szansę odrobić sondażową stratę do konserwatystów, jej lider Jeremy Corbyn potrzebował zdecydowanego i spektakularnego zwycięstwa w drugiej debacie z Borisem Johnsonem. Tak się jednak nie stało i – jak wynika z sondaży oraz ocen ekspertów – to obecny premier nieznacznie zwyciężył w bezpośrednim starciu.
Debatę, do której doszło w piątek wieczorem, transmitowała stacja BBC. W większości sondaży laburzyści tracą średnio 10 proc. do Partii Konserwatywnej Johnsona i debata mogła być ostatnią szansą dla Corbyna, by spróbować przynajmniej częściowo odrobić tę stratę. Mimo że obaj kandydaci zaprezentowali się dobrze, to w sondażu przeprowadzonym przez firmę YouGov na gorąco po debacie, nieznacznym zwycięzcą okazał się Johnson (52 do 48 proc.).
Corbyn, często nazywany jednym z najbardziej radykalnych liderów Partii Pracy w historii, próbował pokazać łagodniejsze i bardziej koncyliacyjne oblicze, podkreślając wartość narodowej jedności. Bronił też swojej wizji socjalistycznej Wielkiej Brytanii („socjalizm, wprowadzony na sposób demokratyczny w tym kraju, w Skandynawii i innych miejscach przyczynił się do podniesienia życiowych standardów”). Johnson w odpowiedzi krytykował swojego rywala za nawoływania do „obalenia kapitalizmu”, które w jego ocenie są „absolutnie bezmyślne”. Premier podkreślił jednak, że między programami socjalnymi a gospodarką rynkową muszą istnieć „balans i symetria”. Dodał też, że „dynamicznie działająca gospodarka rynkowa jest jedynym sposobem na sfinansowanie świadczeń publicznych”.
W opinii wielu ekspertów największym atutem obecnego premiera było to, że ma on jasno sprecyzowany plan na to, jak poradzić sobie z problemem brexitu. Johnsonowi udało się wynegocjować nową umowę z UE i jeśli jego partia wygra wybory, Wielka Brytania po prostu opuści wspólnotę zgodnie z określonymi w umowie warunkami. Corbyn natomiast proponuje skomplikowany scenariusz, w którym najpierw renegocjuje umowę, by potem poddać ją pod referendum. Największą wadą tego rozwiązania jest czas, bo mogłoby ono oddalić ostateczne rozstrzygnięcie brexitowej kwestii nawet o dwa lata, a takie przeciąganie sprawy nie podoba się większości brytyjskich wyborców. Dlatego też Johnson wielokrotnie podkreślał podczas debaty, że jego głównym celem jest doprowadzenie brexitu do końca.

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze