Branża transportowa w Polsce u progu nowych wyzwań

​RAPORT \ Kumulacja zagrożeń na horyzoncie

numer 2508 - 14.12.2019Gospodarka

Od lat branża transportowo-logistyczna jest jednym z najważniejszych silników napędowych polskiej gospodarki. Obecnie staje u progu rewolucyjnych zmian w jej otoczeniu, które znacząco wpłyną na reguły gry. Wykorzystując szanse, które otwierają się przed branżą, wciąż może rozwijać się w zadowalającym, choć nieco niższym niż dotychczas tempie 4–5 proc. Brak odpowiednich dostosowań grozi jednak znacznym spowolnieniem dynamiki obrotów do ok. 2–3 proc. To część wniosków, jakie płyną z opublikowanego przez Bank Pekao raportu pt. „Nadchodzi czas zawirowań. Jak poradzi sobie z nimi polska branża transportowa?”.

Opracowanie Banku Pekao zakłada, że przewidywany rozwój gospodarczy Polski będzie generować wzrost popytu na przewozy transportowe zarówno w kraju, jak i w relacjach eksport–import. Do tego rola naszego kraju jako regionalnego hubu tranzytowego będzie się stopniowo wzmacniać. Z drugiej jednak strony autorzy raportu przestrzegają, że na horyzoncie pojawia się szereg istotnych barier i zmian w krajowym i międzynarodowym otoczeniu legislacyjnym, gospodarczym oraz technologicznym, które mogą na nowo zdefiniować warunki gry.

Znakomita passa i kilka rozczarowań

W branży transportowo-logistycznej w Polsce działa ponad 150 tys. podmiotów zatrudniających przeszło 800 tys. pracowników i generujących łącznie 274 mld zł obrotów. To druga, po usługach biznesowych, najszybciej rozwijająca się branża polskiej gospodarki pod względem wytwarzanej wartości dodanej brutto, z ponad 8-proc. średniorocznym wzrostem. W latach 2005–2018 obroty polskich firm transportowo-logistycznych rosły ponad dwukrotnie szybciej w porównaniu ze średnią dla całej Unii Europejskiej. W drogowym transporcie towarów Polska pod względem pracy przewozowej rywalizuje o 1. miejsce w UE, będąc obecnie nieznacznie za liderującymi Niemcami, zaś w przewozach międzynarodowych niekwestionowanie przewodzi stawce państw UE, obsługując blisko 1/3 pracy przewozowej wszystkich unijnych ciężarówek. Na znaczeniu zyskują również polskie porty morskie. W 2018 r. Gdańsk stał się największym portem kontenerowym UE nad Bałtykiem. Z kolei tempo wzrostu lotniczego ruchu pasażerskiego po 2009 r. plasuje nasz kraj na 4. miejscu w Europie, z dynamiką 5-krotnie wyższą od średniej unijnej. Liczba przewożonych pasażerów przez krajowe linie lotnicze w latach 2009–2018 rosła średnio o 10 proc. rocznie.

Do bolączek branży w ciągu ostatnich lat zaliczyć należy nie w pełni wykorzystywany potencjał transportu kolejowego, szczególnie pasażerskiego. Statystyczny Polak podróżuje pociągiem zaledwie 8 razy w roku, podczas gdy Niemiec robi to 34, a Brytyjczyk 27 razy. Nie może też cieszyć marginalna rola transportu rzecznego, pomimo że kształt i gęstość sieci śródlądowych dróg wodnych w Polsce powinny zapewniać tej gałęzi znaczącą rolę w krajowym systemie transportowym.

Pewnym usprawiedliwieniem zarówno dla kolei, jak i transportu rzecznego może być to, że w obu przypadkach ich rozwój uniemożliwiały wieloletnie zaniedbania infrastrukturalne



zawartość zablokowana

Autor: p. woz.


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się