Wielki pech Polki

BIATHLON \ Problemy z karabinem pogrzebały szanse na sukces

numer 2508 - 14.12.2019Sport

Wydawało się, że dobry wynik ma na wyciągnięcie ręki. Po pierwszym strzelaniu w sprincie na dystansie 7,5 km Pucharu Świata w austriackim Hochfilzen Monika Hojnisz-Staręga strąciła wszystkie kółka. Później zaczął się dramat.

Hojnisz-Staręga miała bardzo duże szanse na zajęcie miejsca co najmniej w czołowej dziesiątce. Zwłaszcza że na trasie jeszcze mocniej podkręciła tempo biegu. Gdy znów dojechała do strzelnicy, okazało się, że jej karabin… nie działa.

Zdezorientowana Polka próbowała szybko naprawić broń, ale nie przyniosło to rezultatu. W pomoc zaangażował się nawet jeden z sędziów, ale to także nie pomogło. Po około dwóch minutach nasza zawodniczka otrzymała rezerwowy karabin. Ale na nic się to zdało. Zdenerwowana biathlonistka nie trafiła ani jednego z pięciu strzałów. Okazało się, że jej strata do czołówki wzrosła aż do pięciu minut. Dalszy udział w sprincie nie miał już najmniejszego sensu. Po konsultacji z trenerem Michaelem Greisem Hojnisz-Staręga zeszła z trasy. Tak duża strata nie dałaby jej szans na udział w sobotnim biegu pościgowym



zawartość zablokowana

Autor: Krzysztof Oliwa


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się