Spadochroniarze na pomoc ambasadzie

fot. Khalid Al Mousily/Reuters
fot. Khalid Al Mousily/Reuters

BLISKI WSCHÓD \ Donald Trump zapewnia, że USA nie chcą wojny z Iranem

Trwają inspirowane przez Iran protesty przed ambasadą USA w stolicy Iraku. W celu uspokojenia sytuacji Waszyngton wysłał do Bagdadu dodatkowych kilkuset spadochroniarzy. Protesty przed amerykańską placówką dyplomatyczną w Bagdadzie zostały wywołane amerykańskimi nalotami na cele związane z szyicką milicją Kataib Hezbollah. Reakcja USA była odpowiedzią Białego Domu na piątkowy atak rakietowy na bazę wojskową w pobliżu miasta Kirkuk na północy Iraku. W wyniku tych działań zginął cywilny pracownik amerykańskiej misji wojskowej, a sześć osób zostało rannych. W atakach lotnictwa USA zginęło co najmniej 25 osób, a 55 zostało rannych. Podczas trwania protestów przed amerykańską ambasadą manifestanci podpalali opony, rzucali kamieniami i wznosili antyamerykańskie hasła. Przełamali też jedną z 
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze