Pękająca stolica bez Kota

W Warszawie wchodzimy w nowy rok z wielką zagadką: co w 2020 r. pęknie albo się zawali? Bo to, że coś na pewno, pokazał rok miniony. Takiej serii katastrof dużych i małych dawno nie było, a pokazują one jedynie, w jakim stanie budująca podobno potęgę miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz zostawiła je tak naprawdę: pękające rury, zapadające się jezdnie i beton lecący na łeb. Beton leci teraz przy rondzie Babka. Rozbierają Czarnego Kota. Ciekawe, jak to się skończy... Prezydent Rafał Trzaskowski chyba w najczarniejszych snach nie przypuszczał, że spot wyborczy, w którym naprawiał jakiejś pani drzwi taśmą, będzie spotem proroczym. Od sierpnia nie robił nic innego, tylko biegał z taśmą i zalepiał. I nie drzwi bynajmniej, ale zdecydowanie grubsze sprawy. Pękł kolektor ściekowy Czajki i nieczystości
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze