​Sąd nie powstrzymał planów Netanjahu

IZRAEL \ Pomimo zarzutów korupcyjnych premier Benjamin Netanjahu będzie miał szansę ponownie objąć stanowisko szefa rządu po marcowych wyborach.
Sąd Najwyższy odrzucił wniosek o zakazanie mu formowania nowego gabinetu. Zdaniem sędziów żądanie uwzględnione we wniosku było przedwczesne. Sąd wskazał bowiem, że orzeczenie powinno być wydane dopiero wtedy, kiedy Netanjahu zostanie oficjalnie wyznaczony na premiera, a jak na razie nie ma co do tego pewności.
Marcowe wybory będą trzecimi w ciągu ostatniego roku. Wyniki poprzednich głosowań nie umożliwiły zwycięzcy sformowania nowego gabinetu. Mimo to Netanjahu wciąż wierzy, że jest w stanie przerwać polityczny pat. Pomimo ciążących na nim oskarżeń o przyjmowanie łapówek, defraudację i nadużycie zaufania ma zamiar walczyć ze swoją prawicową partią Likud o zwycięstwo. W związku z zarzutami grozi mu 10 lat więzienia, jeśli zostanie skazany za pierwszy z zarzucanych mu czynów, i do trzech lat za dwa pozostałe. Jego proces rozpocznie się prawdopodobnie za kilka miesięcy. Może też do niego w ogóle nie dojść, jeśli Netanjahu zdecyduje się na tzw. ugodę pozasądową.
Lider prawicowego Likudu zapowiedział przy tym, że zwróci się do parlamentu o udzielenie mu immunitetu od zarzutów korupcyjnych. To zaś sprawia, że marcowe wybory mogą okazać się rzeczywistym referendum w tej sprawie. Wniosek Netanjahu nie będzie bowiem rozpatrywany, jak to zwykle bywa w tego typu sytuacjach, przez specjalną komisję Knesetu, a następnie poddany głosowaniu, ponieważ z powodu nieutworzenia rządu po wrześniowych wyborach komisja nie powstała. Sprawą musi się zająć cały parlament. Dopóki tego nie zrobi, postępowanie sądowe ws. Netanjahu się nie rozpocznie. Izraelskie prawo pozwala premierowi na pozostanie na stanowisku nawet wtedy, gdy znajduje się on w stanie oskarżenia i jego wniosek o immunitet zostanie odrzucony. Musi jednak z niego zrezygnować, gdy zostanie skazany, a wyrok będzie podtrzymany w procesie odwoławczym. To jednak może trwać latami.
Aby osłabić pozycję Netanjahu przed marcowymi wyborami, główny przeciwnik polityczny Likudu – opozycyjny sojusz Niebiesko-Białych – już zapowiedział, że będzie starał się utworzyć w parlamencie komisję przed marcowymi wyborami.
Petar Petrović. Autor jest
dziennikarzem Polskiego Radia.
 
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze