Psychoanaliza telewizyjna

#CywilizacjaNaZakręcie

Wojna o faworki czy utrata pracy za komentarze na temat koreańskiej gwiazdy estrady nieznanej u nas prawie nikomu. Prężące się muskuły na fotografii zrobionej samemu sobie na tle kafelków we własnej łazience. Co łączy te pozornie niezwiązane zdarzenia? Otóż osobowość telewizyjna. Coś, co trudno opisać i nawet w internecie nie ma jednoznacznej definicji. A ja dostałem za zadanie napisać, co to takiego ta telewizyjna osobowość, bo teraz osobowości telewizyjne potrafią być wyroczniami w sprawach wszelakich: od kroju majtek po wybór przyszłego współmałżonka. Są rzeczy, których nie daje się opisać. Weźmy taką osobliwość. To taki stan w fizyce, który wymyka się znanym nam prawom, a więc także nijak nie da się napisać, co to jest. Trzeba kluczyć, żeby
     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze