reklama


Zamach na zwolenników Trumpa

numer 2554 - 11.02.2020Świat

STANY ZJEDNOCZONE Na Florydzie doszło do ataku na zwolenników prezydenta USA Donalda Trumpa. Sprawca próbował przejechać ich samochodem.

Zdarzenie miało miejsce kwadrans przed godz. 15 w sobotę w Jacksonville. Oddział Partii Republikańskiej (GOP) w hrabstwie Duvall rozbił namiot przed centrum handlowym Kernan Village. Sześciu ochotników rejestrowało w nim republikańskich wyborców w ramach nadchodzącej prezydenckiej kampanii wyborczej. W pewnym momencie zauważyli, że do ich namiotu zbliża się z dużą prędkością furgonetka.

Kierowca nie miał zamiaru hamować. Uderzył w namiot, w którym znajdowało się w tym momencie dwóch działaczy seniorów i przejechał przez niego. Następnie zatrzymał się i pokazał zgromadzonym wulgarny gest, po czym odjechał. Na szczęście nikt nie został poszkodowany.

Biuro szeryfa w Jacksonville ogłosiło w niedzielę, że aresztowano kierowcę tej samej nocy. Sprawcą okazał się 27-letni Gregory Timm. Usłyszał już zarzuty napaści na dwie osoby starsze niż 65 lat, kryminalnego zniszczenia mienia oraz prowadzenia samochodu z zawieszonym prawem jazdy. Mężczyzna trafił do aresztu tymczasowego i prawdopodobnie zostanie w nim aż do dnia procesu – sędzia ustalił wysokość kaucji na ponad pół miliona dolarów. Jak ujawniła telewizja Fox News, sprawca uśmiechał się, gdy sąd stawiał mu zarzuty.

Motywy sprawcy na razie nie zostały oficjalnie ujawnione, ale wszyscy podejrzewają, że był to atak o podłożu politycznym. „Jesteśmy oburzeni tym bezsensownym aktem przemocy wobec naszych wspaniałych ochotników” – powiedział szef lokalnego oddziału GOP-u Dean Black. „Partia Republikańska w hrabstwie Duvall nie da się zastraszyć tym tchórzom i nie zostanie uciszona”. Na oficjalnym profilu na Twitterze przedstawiciele partii napisali, że „Partia Republikańska w Duvall planuje podwoić swoje wysiłki celem rejestracji wyborców i będzie walczyć z odnowioną intensywnością o reelekcję prezydenta Donalda Trumpa”.

Do sprawy odniosła się również lokalna lewica. Przedstawiciele Partii Demokratycznej napisali na Twitterze, że „potępiają ten tchórzliwy akt przemocy”. Podkreślili, że „niczyje życie nie powinno być w niebezpieczeństwie na skutek korzystania z praw wynikających z pierwszej poprawki [o wolności słowa]”. „Jako Demokraci, ale, co ważniejsze, jako mieszkańcy wspaniałego miasta Jacksonville, wzywamy obywateli do działania z godnością, grzecznością i wzajemnym szacunkiem podczas tych wyborów i później” – napisali.

 



Autor: Wiktor Młynarz



reklama

















#DziękujeMyZaOdwagę
reklama