Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Primaaprilisowy Vega

Dodano: 15/02/2020 - numer 2558 - 15.02.2020
Przed premierą „Polityki” Patryk Vega kreował się na męczennika, który w czasie kręcenia filmu był prześladowany, zagrożony, a jego wolność twórcza ograniczana. Pompował balon wielkiego dzieła, które wstrząśnie polską sceną polityczną. Gdy film okazał się kompletną klapą, wyznaje publiczny żal za grzechy, twierdząc, że w ogóle nie powinien był powstać, a jedyną motywacją wypuszczania filmowych zakalców była chęć przytulania kolejnych czeków. Gdyby rozmowa z twórcą „Pitbulla” ukazała się 1 kwietnia, można by ją racjonalnie wyjaśnić, a tak niedowierzanie miesza się z zażenowaniem. I tylko nasuwa się pytanie o to, w jaki sposób traktować cokolwiek, co w przyszłości powie lub wyprodukuje „król” kina sensacyjnego. Podobno doznał iluminacji
     

84%
pozostało do przeczytania: 16%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze