Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Potomkowie AK kontra spadkobiercy UB

Dodano: 03/03/2020 - numer 2572 - 03.03.2020
fot. Twitter/MariuszChłopik/d
fot. Twitter/MariuszChłopik/d
Zakłócanie nabożeństwa za działaczy antykomunistycznego podziemia, gwizdy podczas Mazurka Dąbrowskiego, profanacja flagi narodowej – m.in. to zaserwowali przedstawiciele środowisk LGBT 1 marca, w Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Jednak nie tylko lewica atakuje bohaterów, walczących z sowieckim okupantem. Obywatele RP, czyli sympatycy Koalicji Obywatelskiej, próbowali zatrzymać marsz pamięci Żołnierzy Wyklętych w Łodzi.
Banda reakcyjna podziemia”, „mordercy”, „faszyści”, „zbrodniarze”, „bandyci” – m.in. tak przez dziesiątki lat komuniści nazywali żołnierzy, którzy po zakończeniu II wojny światowej nie złożyli broni i sprzeciwili się sowietyzacji Polski. Za walkę o niepodległość ojczyzny władza z moskiewskiego nadania „nagradzała” ich torturami, śmiercią i wymazaniem z kart historii. Musiało upłynąć kilkadziesiąt lat, aby prawda o heroicznych dokonaniach Żołnierzy Wyklętych mogła być przekazywana bez żadnych represji. Dzisiaj Polacy są świadomi swojej tożsamości narodowej i coraz trafniej potrafią odróżnić prawdziwych bohaterów od kolaborujących z okupantem zdrajców i tchórzy. Dowodem tego są obchody Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” i tysiące oddolnych inicjatyw, w których udział w ostatnią niedzielę wzięły rzesze naszych rodaków.
Jednak spadkobiercy ideologii komunistycznej starają się kontynuować narrację swoich idoli, a często i przodków, którzy od suwerennej Polski woleli nadzór Kremla.
W niedzielę w sanktuarium św. Ojca Pio przy ul. gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila” na warszawskim Gocławiu abp Marek Jędraszewski odprawiał mszę św. za Niezłomnych. Przedstawiciele środowiska LGBT, którzy na co dzień przekonują o swojej tolerancji i walczą z hejtem, przyszli przed świątynię, aby prowokować chcących uczcić żołnierzy antykomunistycznego podziemia. Lewicowi działacze gwizdali i krzyczeli podczas śpiewania hymnu państwowego oraz sprofanowali flagę i godło Polski, umieszczając na nich symbole charakterystyczne dla swojej ideologii. Warto zaznaczyć, że na miejscu obecna była posłanka Lewicy Hanna Gil-Piątek. – Dziękuję wam, że tu jesteście. Anna Maria Żukowska mówiła do was, ja też powiem kilka słów do arcybiskupa – serdecznie witamy pana na naszej demonstracji, gdzie chcemy powiedzieć, że sprzeciwiamy się temu, żeby jednych ludzi oddzielać od drugich nienawiścią, bo to oznaczały pana słowa o tęczowej zarazie – mówiła parlamentarzystka.
To niejedyny przypadek skandalicznego zachowania sympatyków opozycji. W Łodzi grupka Obywateli RP, niegdyś nazywanego „bojówką Komitetu Obrony Demokracji”, próbowała zatrzymać Marsz Pamięci Żołnierzy Niezłomnych. Do konfrontacji między grupą maszerujących i blokujących nie dopuściła policja, która usunęła uczestników tej drugiej manifestacji.
Jednak to nadal nie wszystko: w wigilię Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” w polskim Sejmie odbyła się konferencja pt. „Bezdroża państwowej polityki historycznej. Polemicznie o »żołnierzach wyklętych«, zorganizowana przez tygodnik „Przegląd” i polityków Lewicy. Prelegenci zastanawiali się m.in., „co zrobić z kultem Żołnierzy Wyklętych”. Nasza redakcja chciała wziąć udział w tym wydarzeniu, jednak organizatorzy nie wpisali nas na listę obecności, tłumacząc, że została ona już zamknięta. Usprawiedliwiali się przy tym przepisami obowiązującymi w polskim parlamencie. Co ciekawe, te tłumaczenia były sprzeczne z informacjami, które otrzymaliśmy od przedstawicieli kancelarii Sejmu. Nasza obecność na tym wydarzeniu była uzależniona od dobrej woli organizatorów.
O komentarz do całej sytuacji poprosiliśmy publicystę i historyka Tadeusza Płużańskiego. – Potomkowie UB, KBW, Informacji Wojskowej i innych funkcjonariuszy systemu komunistycznego hejtują, blokują, zakłócają i w dalszym ciągu kłamią na temat prawdziwych polskich bohaterów. Ludzie, którzy kreują się na tolerancyjnych, tak naprawdę są najbardziej obłudni i atakujący. Przykre jest to, że w polskim parlamencie doszło do takiego seansu pogardy wycelowanego w Niezłomnych. Należy się poważnie zastanowić, jak przeciwdziałać takim wydarzeniom w kolejnych latach – powiedział nam Płużański.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze