Firmowe konta, karty i kredyty - Odcinek dziesiąty

Jeszcze przed dekadą posiadanie konta firmowego w banku nie było koniecznością dla drobnych przedsiębiorców, którzy z klientami rozliczali się osobiście. Nadal nie dla wszystkich jest to obowiązkowe, ale wraz z uszczelnianiem systemu podatkowego i zwiększaniem skali działalności gospodarczej coraz trudniej uniknąć posiadania rachunku biznesowego. Od listopada 2019 r. obowiązek posiadania konta bankowego wprowadzono dla płatności powyżej 15 tys. zł, jeśli podatnik oraz kontrahent są płatnikami VAT. Ponadto coraz powszechniejsza informatyzacja zaczęła istotnie ułatwiać prowadzenie działalności nie tylko w kontaktach z bankami, lecz także z urzędami. To zmiany ważne dla mikroprzedsiębiorstw, czyli podmiotów zatrudniających do dziewięciu osób, których według Głównego Urzędu Statystycznego było w Polsce w 2018 r. już ponad 2,1 mln. To w nich bowiem właściciel z reguły sam nadzoruje wszelkie formalności, rzadko korzystając z usług profesjonalnych księgowych czy doradców podatkowych.

Rachunek na początek

Coraz więcej banków, chcąc pozyskać nowych klientów prowadzących własną działalność, oferuje oprócz rachunku firmowego także obsługę księgową i doradztwo podatkowe. Skorzystanie z łączonej oferty ma zapewnić zminimalizowanie kosztów codziennego funkcjonowania małych firm i wzmocnić jakość ich księgowości. Decydując się na skorzystanie z takich propozycji, warto jednak sprawdzić, ile w łącznym rozliczeniu kosztować będą te bankowe udogodnienia. Prowadzone bezpłatnie konto może okazać się drogie, jeśli doda się do niego np. opłaty za wszystkie wpłaty gotówkowe na rachunek, przelewy, które będą zlecane inaczej niż przez internet, lub za obsługę księgową po początkowym bezpłatnym okresie promocyjnym. Jeśli jednak ktoś rozpocznie współpracę z bankiem jako przedsiębiorca, będzie mógł skorzystać z wielu różnych usług, które wcześniej nie były dla niego dostępne jako klienta prywatnego. Przykładem takiej usługi może być leasing, dzięki któremu zdecydowanie łatwiej rozpocząć używanie nowego komputera czy samochodu. Gdyby klient indywidualny próbował na ten cel zaciągnąć kredyt, musiałby poświęcić dużo więcej czasu na procedury bankowe, natomiast łączny koszt kredytu z dużym prawdopodobieństwem byłby wyższy niż suma rat leasingowych. Ponadto osoba fizyczna takich wydatków nie mogłaby zaliczyć do kosztów prowadzenia działalności, a przez to obniżyć podatku dochodowego.

Niezbędne i wygodne

Dziesiątki usług oferowanych klientom firmowym w bankach można zasadniczo podzielić na te, które są potrzebne, i te, które są wygodne. Do tych ostatnich należeć będą np. firmowe karty kredytowe czy możliwość zakupu polisy ubezpieczeniowej za pośrednictwem banku, bez kontaktowania się z agentem towarzystwa asekuracyjnego. Przedsiębiorca, który zamierza się rozwijać, poszukuje odpowiednich sposobów finansowania. Banki o tym wiedzą, badają potrzeby firm i dostosowują swoje oferty. Już nie tylko duże, ale też mikro, małe i średnie firmy mogą przebierać w różnych ofertach np. kredytów obrotowych, inwestycyjnych czy hipotecznych. Firmowy rachunek bankowy zapewnia nie tylko codzienne rozliczenia wpływów, ale też dostęp do zaawansowanych usług finansowych np. faktoringu.

Lojalność przedsiębiorców

Przedsiębiorcy jako klienci pozostają bardzo lojalni. Z badania opublikowanego w listopadzie 2017 r. przez polski oddział jednego z banków wynika, że 43 proc. firm korzysta z usług tylko jednego banku, dziewięć na dziesięć nie planuje zaś zmienić swojego banku. Przedsiębiorcy nie są też zbyt wymagający co do zakresu obsługi. Wśród najbardziej popularnych firmowych produktów bankowych na pierwszym miejscu znalazła się karta płatnicza, na drugim rachunek walutowy, na trzecim natomiast lokata terminowa. Co ciekawe, koszty obsługi rachunku nie są głównym czynnikiem wyboru. Największe znaczenie ma profesjonalna obsługa, wiedza i doświadczenie bankowców.

Na własny rachunek

Przedsiębiorca, zakładając konto firmowe, zyskuje możliwość korzystania z większej liczby produktów bankowych niż klient indywidualny. Jednym z nich są karty płatnicze, które niczym się nie różnią od tych dla osób prywatnych. Jak wynikało z badania przeprowadzonego przez polski oddział jednego z banków pod koniec 2017 r., karty są najpopularniejszym produktem, z którego korzystają przedsiębiorcy, i do tej pory niewiele się w tym zakresie zmieniło. Karty wydawane dla firm dzielą się tak jak w przypadku kart dla klientów prywatnych: na debetowe i kredytowe.

Rodzaje kart firmowych

Debetowe są wydawane głównie do obsługi płatności z rachunku głównego lub dodatkowego (pomocniczego). Otrzymują je w firmach osoby mające do czynienia z codziennymi płatnościami, np. zaopatrzeniowcy czy kierowcy. Dla uniknięcia nadużyć limit wydatków na kartach może zostać z góry określony. Drugim rodzajem są karty kredytowe, często z wysokim limitem wydatków, przeznaczone z reguły dla osób reprezentujących przedsiębiorstwo. Dzięki mechanizmowi odroczonej płatności pozwalają na spłacenie wydatków nawet po 50 dniach od zakupu, co zapewnia dodatkowe korzyści finansowe. Nie zawsze też pobierane są coroczne opłaty za użytkowanie kart kredytowych. W niektórych bankach wystarczy dokonanie miesięcznych transakcji za kwotę ok. 1000 zł. Nie w każdym banku dla uzyskania firmowej karty kredytowej konieczne jest założenie dla przedsiębiorstwa rachunku bieżącego w danym banku.

Obszary współpracy firm z bankami

Kredyt bankowy wciąż nie jest w Polsce tak częstą formą finansowania rozwoju przedsiębiorstwa, jak w innych krajach europejskich („Raport o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce” – PARP, czerwiec 2019 r.). Przeważa chęć wykorzystywania środków własnych. Wśród innych form finansowania inwestycji, prócz środków własnych i kredytu, przedsiębiorcy wykorzystują m.in. również środki pozyskane dzięki funduszom unijnym i poprzez leasing. Zdecydowanie rzadziej korzystają z możliwości emisji akcji, obligacji korporacyjnych czy pozyskania inwestora strategicznego. Jednak zapewnienie płynności czy rozwój dzięki kredytowi to zaledwie fragment relacji między przedsiębiorstwem a bankiem. Równie istotną wartością jest łatwość i sposób obsługi projektów finansowych. Obecnie w przeważającej mierze kontakt przedsiębiorcy z bankiem realizuje się poprzez bankowość elektroniczną. Internet zapewnia niemal stały dostęp przedsiębiorcy do informacji o jego finansach. Według Związku Banków Polskich w III kwartale 2019 r. liczba małych i średnich firm (MŚP) posiadających dostęp do bankowości internetowej przekraczała 2,87 mln podmiotów, nieco ponad 60 proc. takich przedsiębiorców korzystało zaś z bankowości elektronicznej co najmniej raz w miesiącu.

Leasing dla każdego

Nawet początkujący przedsiębiorca może skorzystać z zalet leasingu i użytkować dzięki niemu przedmioty o znacznej wartości. Leasing polega bowiem na usłudze udostępniania ustalonych z leasingodawcą rzeczy w zamian za comiesięczną opłatę. Łatwość uzyskania prawa do korzystania z tych przedmiotów wynika z tego, że przez cały czas umowy, a przynajmniej do chwili spłacenia wszystkich rat, pozostają one własnością leasingodawcy. Opublikowane w styczniu 2020 r. badanie Komisji Europejskiej dowodzi, że leasing pozostaje najbardziej istotnym źródłem finansowania dla 63 proc. małych i średnich firm działających w Polsce. Drugim najczęściej wymienianym instrumentem jest linia kredytowa (ważna dla 56 proc. podmiotów sektora MŚP). Firma, która nie ma majątku mogącego być zabezpieczeniem kredytu, jeśli tylko uzyskuje przychody z działalności, może być dobrym klientem firm leasingowych. Przy odpowiednio skonstruowanych umowach, niewielkim kosztem sfinansuje w ten sposób inwestycje, do których nie miałaby zdolności kredytowej z uwagi np. na zbyt krótki czas działalności. Chociaż usługi leasingowe oferują głównie banki poprzez spółki powiązane, warunki ustalane dla klientów nie są aż tak surowe jak przy kredytach. Do dnia spłacenia ostatniej raty sprzęt pozostaje własnością firmy leasingowej, która ma możliwość odebrania go, jeśli klient nie płaci rat. Niestety, tu pojawia się inny problem. Leasingodawcy trudno sprzedać używaną linię produkcyjną, więc niestandardowe urządzenia nie są chętnie finansowane w leasingu. Jeśli już znajdzie się chętnego leasingodawcę, wymaga on zazwyczaj odpowiednio wysokiej pierwszej raty.

Co łatwiej sfinansować leasingiem?

Łatwiej jest uzyskać kontrakt leasingowy na sfinansowanie urządzeń biurowych, komputerowych, mebli, wyposażenia gastronomicznego oraz urządzeń stosowanych przy magazynowaniu i transporcie (wózki widłowe, podnośniki). Mniejsze szanse mają natomiast próby sfinansowania zakupu urządzeń dla konkretnych zadań produkcyjnych. Zwykle warunki umowy leasingu określają przedmiot umowy (sprzęt nowy lub używany) i rodzaj kontraktu (np. operacyjny, gdy przedmiot nie będzie przechodzić na własność użytkownika, lub finansowy, jeśli ma zostać przejęty po spłaceniu ostatniej raty). W umowie jest też zapisane, jaką kwotę trzeba wpłacić na start, aby firma podjęła się finansowania. Określa się także czas spłaty, walutę, kwotę wykupu i sposób zabezpieczenia dodatkowego (np. weksel). To ostatnie jest konieczne dla zabezpieczenia zwrotu kosztów odzyskania sprzętu, gdyby leasingobiorca nie wywiązywał się z umowy i konieczne było odebranie od niego sprzętu.

Najtaniej nie znaczy najlepiej

Podobnie jak przed poważnym zakupem domowym odwiedza się kilka sklepów, także w leasingu należy również odwiedzić więcej niż jedną firmę leasingową. Uzyskuje się w ten sposób kilka ofert, a z każdą wizytą można dowiedzieć się więcej. Inaczej też rozmawia się z ostatecznie wybranym sprzedawcą, wiedząc, że nie jest jedyny na rynku. Opłata za leasing wynika z kilku składników, m.in. zniżek, jakie ustalono z producentem leasingowanego przedmiotu. Nie wszystkie firmy leasingowe oferują jednakowe rabaty dla danego sprzętu. To widać w przypadku samochodów, gdzie cena leasingu jest różna w zależności od marki i modelu. Ostrożnym warto być też przy kierowaniu się kwotą raty. Często z najtańszymi powiązane są dodatkowe koszty, które w przypadku firm leasingowych kryją się w całym systemie dopłat. Warto, aby klient dopytał się o wszystkie dopłaty, zanim podpisze umowę. Znaczna z punktu widzenia kosztów 5-proc. dopłata do miesięcznej raty może pojawić się np., gdy samochód będzie mieć drobną stłuczkę lub przekroczony zostanie określony w umowie przebieg miesięczny.

Firma w banku

Firma, która część należności otrzymuje po ustalonym terminie, nieustannie zagrożona jest utratą płynności finansowej. Z opublikowanego w 2019 r. badania pt. „Europejski Raport Płatności” wynika, że średni czas płatności faktycznie dokonywanych przez klientów biznesowych wydłużył się w porównaniu do poprzedniego roku z 34 dni do 40 dni. Jednym ze sposobów na rozwiązanie problemu szybkiego dostępu do należnych pieniędzy może być skorzystanie z faktoringu, czyli odsprzedaży oczekiwanych płatności faktorom. W tej roli występują zazwyczaj banki. Mając więcej kapitału, mogą czekać dłużej na przelew, mają też lepsze możliwości wyegzekwowania należności.

Fakturę można sprzedać

Faktoring łączy w sobie zalety ubezpieczenia spłaty należności i wsparcia w postaci zewnętrznego finansowania. Po zawarciu umowy faktoringu pełnego, przedsiębiorca przekazuje swoje wierzytelności firmie faktoringowej (zwanej faktorem). Od tego momentu to ona przejmuje opiekę nad wierzytelnościami, pilnuje terminów spłat oraz pokrywa koszty wynikające z ewentualnych opóźnień w spłacie należności. Firmie, od której „kupiła” fakturę, wypłaca zaś ustaloną w umowie zaliczkę od sum przejętych faktur, nawet do 90 proc. wartości. Niestety, w przypadku mikrofirm w Polsce dostępna jest zazwyczaj tylko usługa faktoringu niepełnego, czyli takiego, gdy faktor, jeśli nie uda mu się odzyskać pieniędzy, może zażądać zwrotu wypłaconych zaliczek. Jesienią 2019 r. w Polsce z usługi faktoringu korzystało ok. 16,7 tys. firm. To wynik dziesięciokrotnie lepszy niż jeszcze w 2006 r., gdy było ich 1,6 tys. Firmy faktoringowe należące do Polskiego Związku Faktorów (PZF) na koniec III kwartału 2019 r. miały kupione wierzytelności na łączną kwotę 205,7 mld zł.

Faktor jako bufor

Dzięki sprzedaży wierzytelności faktorowi, przedsiębiorstwo uzyskuje szybki dostęp do środków „zamrożonych” w wystawionych fakturach. Dodatkowo zamiana należności na gotówkę poprawia kondycję finansową firmy. Warto zatem rozważyć wybór takiej usługi, szczególnie jeśli ma się problemy ze ściągnięciem należności od klientów. Przedsiębiorca może uzyskać do 90 proc. wartości wystawionych faktur wraz z potwierdzeniem wysłania towarów (lub realizacji usługi). Finalne rozliczenie następuje po zapłaceniu należności przez nabywcę firmie faktoringowej. Na tym właśnie polega największa zaleta faktoringu, czyli szybkie otrzymanie pieniędzy za towar lub usługę. Przedsiębiorca ma pewność, że środki otrzyma, i to wcześniej niż w terminie płatności faktury. Dodatkowo, dzięki pośrednictwu faktora, przedsiębiorcy uzyskują informacje o dotychczasowej rzetelności płatniczej kontrahenta. Taka wiedza sprzyja podjęciu decyzji, czy warto kontynuować z takim klientem współpracę oraz na jakich warunkach. Niestety, za taką pewność trzeba zapłacić, i to niemało, bo do kilku procent wartości należności. Minusem jest też to, że w sprawie płatności jeszcze nieprzeterminowanej faktury z nabywcą towaru lub usługi kontaktuje się bank, a nie dostawca. Może to wpłynąć niekorzystnie na relacje przedsiębiorców. Sprzedanie należności przed terminem płatności klient może uznać za objaw braku zaufania biznesowego. Istotną przeszkodą w rozpoczęciu korzystania z faktoringu jest również konieczność wykazania odpowiednich obrotów i posiadania stałych klientów.

Gwarantowane jak w banku

Początkujący przedsiębiorcy lub firmy starające się o duże zamówienia często natrafiają na problem, gdy potencjalny klient wymaga wykazania, że posiadają pieniądze pozwalające na realizację zamówienia. W takim przypadku pomocą może być gwarancja bankowa wystawiona na oczekiwaną kwotę. Nie jest to jednak usługa tania. W zależności od banku opłaty za samo rozpatrzenie wniosku o wystawienie gwarancji wahają się od 100 do 500 zł. Tyle samo kosztuje wystawienie promesy (obietnicy) udzielenia gwarancji, prowizja przygotowawcza może zaś sięgnąć nawet 3 proc. wartości gwarancji rocznie. Gwarancja bankowa jest zobowiązaniem do zapłaty przez bank wskazanej kwoty, jeśli firma, na rzecz której została wystawiona, nie wywiąże się ze swojego zobowiązania. Jest to skuteczny instrument podnoszący bezpieczeństwo transakcji i ograniczający ryzyko niewywiązania się ze zobowiązań przez drugą stronę transakcji. Firma, przekazując uzyskaną od banku gwarancję zapłaty, zwiększa swoją wiarygodność wobec partnera biznesowego. Dokument gwarancyjny może także zostać wystawiony przez bank dla drugiej strony. Wówczas firma, będąc odbiorcą gwarancji, minimalizuje ryzyko, że dostawca produktów czy usług nie wywiąże się z umowy na jej rzecz, odzyskując pieniądze. Wypłata na rzecz beneficjenta (odbiorcy) gwarancji następuje bezpośrednio przez bank gwarantujący bądź za pośrednictwem innego banku, jeśli spełnione zostaną określone warunki zapłaty. Konieczność zapłaty może być uzgodniona na podstawie określonych w umowie dokumentów, np. faktur lub tylko dokumentów przewozowych potwierdzających przewóz towaru. Gwarancje mogą dotyczyć różnych zobowiązań. Wśród nich mogą być np. zabezpieczenia akcyzowe, długów celnych, podatków lub innych opłat na rzecz urzędu celnego, zabezpieczenie roszczeń z tytułu gwarancji, rękojmi, kar umownych lub kaucji gwarancyjnej. Korzystając z gwarancji bankowej, można też zapewnić kontrahenta, że zapłaci się opłaty czynszowe, leasingowe oraz wszelkie należności za zakupione towary lub usługi. Warto pamiętać, że gwarancje mogą być warunkowe lub bezwarunkowe. Gwarancja warunkowa przewiduje, że bank wypłaci środki beneficjentowi tylko wtedy, gdy ten spełni wszystkie warunki, które zostały zapisane w umowie gwarancji bankowej. To oznacza, że bank przed wypłatą sprawdzi zasadność roszczenia. Gwarancja bezwarunkowa oznacza, że wskazany w dokumencie podmiot otrzyma całą kwotę pieniędzy bez sprawdzania przez bank, czy warunki faktycznie zostały spełnione. W umowie gwarancji powinien zostać określony rodzaj gwarancji bankowej, informacja o przedmiocie gwarancji, czas jej obowiązywania, termin, w jakim mają być wypłacone pieniądze, maksymalna kwota oraz warunki wypłaty należności.

Finansowe wsparcie dla firm

Banki wspierają działalność polskich przedsiębiorstw poprzez nowoczesne rozwiązania technologiczne. Dzięki unowocześnianiu bankowych systemów informatycznych możliwe stało się przeprowadzanie za ich pośrednictwem spraw urzędowych, w tym także zakładanie firm. Najważniejszym zadaniem banków pozostaje jednak finansowanie działalności przedsiębiorstw. W tej sferze do głównych usług należy m.in. prowadzenie rachunków skonsolidowanych oraz instrumenty wspierające wymianę handlową, takie jak akredytywy, gwarancje i inkasa, które zabezpieczają transakcje. Jednym z takich niedrogich zabezpieczeń jest akredytywa dokumentowa. Jeśli firma obawia się, czy otrzyma zapłatę za towar od nowego kontrahenta, może wystąpić w swoim banku o akredytywę dokumentową. Wówczas to bank zobowiązuje się do wypłaty określonej kwoty po złożeniu przez sprzedawcę dokumentów o wysłaniu towaru. Kontrola banku obejmuje wyłącznie dokumenty, a nie przesyłkę i jej zawartość. Rozwiązanie to może działać w dwie strony, czyli także w przypadku, gdy to przedsiębiorca występujący o akredytywę ma zapłacić za dostarczony towar. Instrument ten daje zatem możliwość wypłaty należnych z transakcji środków pieniężnych przed terminem płatności.

Z bankiem po dotację unijną

W unijnej perspektywie budżetowej na lata 2014–2020 przewidziano dla Polski znaczne wsparcie finansowe. Łączna pula środków dostępnych w ogólnokrajowych i regionalnych programach operacyjnych sięga 82,5 mld euro. Na dotacje mogą liczyć szczególnie małe i średnie firmy, które zamierzają rozwijać swoją działalność w zakresie rozwiązań energooszczędnych lub proekologicznych. Właśnie mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa mogą liczyć na największy zakres wsparcia. Jest to możliwe dzięki Regionalnym Programom Operacyjnym w poszczególnych województwach oraz specjalistycznym krajowym Programom Operacyjnym, takim jak Inteligentny Rozwój czy Wiedza, Edukacja, Rozwój. W potocznych opiniach, także wśród przedsiębiorców, składanie wniosków o dotacje z programów unijnych oznacza podejmowanie wyzwań ponad siły przeciętnego człowieka. O ile jeszcze projekty można napisać z pomocą doradców, to zdobycie środków własnych na start oraz rozliczenie dofinansowania jest już bardzo istotnym problemem. Tymczasem właśnie od rzetelnie i kompletnie poprowadzonej dokumentacji rozliczeniowej projektu zależeć będzie zatwierdzenie poniesionych wydatków lub konieczność zwrotu otrzymanych pieniędzy.

Doradztwo na wagę dotacji

Widząc, jak duże pieniądze będą przekazywane dzięki dotacjom unijnym, banki zdecydowały się przyjść z pomocą przedsiębiorcom i podję?y si? obs?ugi przedsi?wzi?? wsp??finansowanych z?funduszy europejskich. Zapewniaj? przedsi?biorcom, chc?cym realizowa? przedsi?wzi?cia wspierane z?funduszy unijnych, ca?o?ciow? obs?ug?, i?to nie tylko bankow?. Pomagaj? w?staraniach o?pozyskanie ?rodk?w, pocz?wszy od pomys?u, przez przygotowanie wniosku o?dofinansowanie, jego ocen? i?z?o?enie, a? po podpisanie umowy o?dofinansowanie i?nast?pnie rozliczenie oraz wyp?at? dotacji. Taka wsp??praca zły się obsługi przedsięwzięć współfinansowanych z funduszy europejskich. Zapewniają przedsiębiorcom, chcącym realizować przedsięwzięcia wspierane z funduszy unijnych, całościową obsługę, i to nie tylko bankową. Pomagają w staraniach o pozyskanie środków, począwszy od pomysłu, przez przygotowanie wniosku o dofinansowanie, jego ocenę i złożenie, aż po podpisanie umowy o dofinansowanie i następnie rozliczenie oraz wypłatę dotacji. Taka współpraca z bankiem oznacza dla przedsiębiorców zmniejszenie ryzyka związanego z zatwierdzeniem wniosków i ich realizacji dzięki zapewnieniu dostępu do stabilnych źródeł finansowania. Narzędziem przydatnym w konstruowaniu finansowania dla przygotowywanych projektów są np. promesy kredytowe, czyli potwierdzenia posiadania zdolności kredytowej oraz gwarancja banku, że po spełnieniu określonych w promesie warunków klientowi zostanie udzielony kredyt. Promesy umożliwiają firmom ubiegającym się o wsparcie unijne wykazanie się dostępem do środków na sfinansowanie projektu. Procedura uzyskiwania promesy jest podobna do wnioskowania o kredyt. Różnica polega na tym, że pieniądze nie są od razu wypłacane, ale w banku, który zagwarantował w promesie udzielenie kredytu, będą już „odłożone”, aby po spełnieniu warunków mogły trafić na konto kredytobiorcy. Jest to dobre rozwiązanie dla przedsiębiorstw, które docelowo będą potrzebowały kredytu, ale jeszcze tych środków nie chcą mieć na koncie. W momencie złożenia wniosku o promesę dostarczają bankowi wszystkie informacje niezbędne do przyznania kredytu bankowego, ale nie obarczają się jeszcze kosztami jego obsługi. Muszą jedynie zapłacić prowizję za wydanie promesy. Dzięki promesie środki na inwestycje są zagwarantowane, nie powstaje natomiast obowiązek spłacania rat.

Finansowanie na miarę

Korzystając z ofert banków nastawionych na obsługę firm ubiegających się o dotacje unijne, przedsiębiorcy mogą zatem liczyć na bezpłatną informację o swojej zdolności kredytowej i możliwościach sfinansowania nakładów. Dodatkowo doradcy bankowi mogą pomóc przy wyborze najlepiej dopasowanych rozwiązań finansowych. Banki nie robią tego całkiem bezinteresownie, liczą bowiem na prowizje wynikające z udzielenia bieżącego finansowania podmiotom realizującym projekty. Dotyczy to zarówno wydatków na koszty kwalifikowane, podlegające refundacji, jak też inne związane z wdrożeniem, ale nieprzewidziane do zwrotu. Po akceptacji projektu przedsiębiorcy mogą też chcieć skorzystać z dodatkowych usług finansowych, takich jak leasing operacyjny i finansowy. Korzystający z dotacji mogą bowiem wykorzystać leasing jako formę finansowania środków trwałych. Warunkiem jest tylko, aby część kapitałowa raty leasingowej była uznawana za koszt kwalifikowany. Przeczytaj pozostałe artykuły.Ładuję…

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze

  • fot. Jan Środa/Gazeta Polska

    Szczepionek nie zabraknie!

    Wtorek okazał się rekordowym dniem, jeżeli chodzi o przeprowadzoną liczbę szczepień na koronawirusa. Dawkę szczepionki otrzymało 124 714 osób. Łącznie w Polsce podano dotychczas...
    Autor: Adrian Siwek
    Dział: Temat Dnia
  • fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

    Grotem w polskie interesy

    „Polski karabinek Grot jest niebezpieczny dla żołnierzy” – obwieścił Onet.pl. – Oni mają rację – ironicznie komentuje tę tezę jeden z oficerów Wojsk Obrony Terytorialnej z ...
    Autor: Piotr Korycki
    Dział: Polska
  • fot. Shawn Thew-Pool via CNP/Forum

    Donald Trump nie zostanie skazany

    Republikański senator Rand Paul złożył wniosek o uznanie impeachmentu Donalda Trumpa za niezgodny z konstytucją. Poparło go 45 republikańskich senatorów. To zbyt mało, aby jego wniosek...
    Autor: Wiktor Młynarz
    Dział: Świat
  • fot. Maxim Shemetov/Reuters/Forum

    Zagraniczny kapitał omija Rosję

    Drastyczny spadek zagranicznych inwestycji, największy od 1994 r., odnotowano w Rosji. Przyczyniły się do tego nie tylko pandemia i spadek cen ropy. Na nastroje zagranicznych inwestorów...
    Autor: Jan Kamieniecki
    Dział: Gospodarka
  • fot. Robert Pałka/d

    Walczył i dawał nadzieję

    „Mistrz” to przede wszystkim opowieść o niezwykłym człowieku, który dzięki swoim umiejętnościom nie tylko walczył o życie w miejscu zagłady, lecz także dawał innym nadzieję, że ich...
    Autor: Anna Krajkowska
    Dział: Kultura
  • fot. Maciej Kulczyński/PAP

    Tytuł drugiej kategorii

    Biathlonistka Monika Hojnisz-Staręga zdobyła w Dusznikach-Zdroju złoty medal mistrzostw Europy w biegu indywidualnym na 15 km. Drugie miejsce zajęła Ukrainka Anastazja Merkuszyna, a ...
    Autor: Artur Szczepanik
    Dział: Sport