fot. Michał Walczak/PAP

Wystarczy pozwolić Kidawie- -Błońskiej mówić

WYWIAD \ z prof. KAZIMIERZEM KIKIEM, politologiem UJK w Kielcach, rozmawia ADRIAN SIWEK

numer 2592 - 26.03.2020Polska

Jeżeli wybory będą 10 maja, to nie ma mowy o tym, żeby Małgorzata Kidawa-Błońska nie zajęła drugiego miejsca, bo cóż takiego może się zdarzyć? Nie ma kampanii, elektorat Platformy Obywatelskiej jest po elektoracie PiS największym elektoratem.

Kandydatka Platformy Obywatelskiej na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska zalicza w ostatnim czasie bardzo dużo wpadek językowych. Czy Pana zdaniem może to wpłynąć na jej wynik wyborczy?

Tak, elektorat Platformy Obywatelskiej to elektorat ludzi inteligentnych. Dostrzegają to wszystko i wywołuje to u nich zażenowanie. Myślę, że przypadek pani Kidawy-Błońskiej, a wcześniej Bronisława Komorowskiego, to nie są przypadki dotyczące tylko PO. Uważam, że są oni odzwierciedleniem głównych motywacji ludzi idących dzisiaj do polityki. Po pierwsze w polityce dominuje tzw. mechanizm negatywnego doboru, gdzie preferuje się raczej wykonawców niż partnerów. Ponadto do polityki idzie się zazwyczaj z pobudek finansowych, a nie ideowych. Jeżeli popatrzymy, jak kształtuje się klasa polityczna, to ona kształtuje się wokół takich teczkowych, oczywiście to nie dotyczy wszystkich, czyli wciąganych do polityki przez tych, którzy już w niej są. Z polityki są dzisiaj eliminowani indywidualiści, kierujący się zasadami ideowymi. Takie mechanizmy doboru wychodzą na jaw, kiedy stawiamy tych ludzi na piedestale i pozwalamy im mówić. Wtedy to, co oni powiedzą, świadczy najmocniej o ich poziomie politycznym. Taka sytuacja jest w przypadku pani Kidawy-Błońskiej. Im więcej mówi, tym bardziej się odkrywa



zawartość zablokowana

Autor: Adrian Siwek


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się