Palmy na Antarktydzie

Numer 308 - 12.09.2012Nauka

Roślinność Naukowcy dokonujący odwiertów w skutej lodem Antarktydzie dowiedli, że w zamierzchłych epokach tereny te porastały tropikalne drzewa. Dokładna analiza pobranych próbek wykazała, że zawierają one pyłki oraz zarodniki, a także pozostałości maleńkich żyjątek, które istniały tam w epoce eocenu, ok. 53 mln lat temu.
Tadeusz Rozłucki
W opublikowanych pracach wykazano, że panowały tam temperatury o wiele wyższe niż obecnie. Zimą średnio wynosiły one 10 st. C, natomiast latem dochodziły nawet do 25 st. C. W epoce eocenu panowało o wiele większe nasycenie dwutlenkiem węgla, stąd wniosek, że ustalenia brytyjskich naukowców będą mogły mieć praktyczne zastosowanie w badaniach nad tzw. efektem cieplarnianym.
Szczególne zainteresowanie badaczy wzbudza wczesny eocen, często określany jako „eocen cieplarniany” z powodu dużego stężenia dwutlenku węgla w atmosferze. Jest on nawet nazywany „ciepłą analogią” dzisiejszej Ziemi.
– Obecnie istnieją dwa sposoby na to, by zobaczyć, co przyniesie nam przyszłość – twierdzi współautor pracy James Bendle z University of Glasgow. – Pierwszy to wykonanie dokładniejszych symulacji komputerowych, które mają odpowiedzieć na pytanie, jak pod wpływem zwiększonej ilości gazów cieplarnianych może zmienić się klimat na Ziemi



zawartość zablokowana

Autor: Tadeusz Rozłucki


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się