Najstarsza Sprawiedliwa wśród Narodów Świata skończyła 101 lat

numer 2640 - 23.05.2020Polska



PRAWDZIWE BOHATERSTWO Wczoraj 101. urodziny obchodziła Anna Koźmińska, uhonorowana medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. – Piękny moment, który przypomina, że Polacy byli zaangażowani w ratowanie swoich żydowskich sąsiadów podczas II wojny światowej. Niech takie informacje idą w świat – mówi „Codziennej” publicysta i historyk Tadeusz Płużański.

Anna Koźmińska – informuje IPN w komunikacie – jest najstarszą spośród żyjących osób uhonorowanych indywidualnie medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Wraz z przybraną matką Marią, narażając swoje życie, ukrywały podczas niemieckiej okupacji czworo żydowskich uciekinierów. Podczas wojny wdowa Maria Koźmińska i jej pasierbica Anna mieszkały w Częstochowie. W latach 1943–1945 ukrywały żydowskiego chłopca Abrahama Jabłońskiego (posiadającego dokumenty na nazwisko Bohdan Wojciech Bloch po zabitym przez Niemców dziecku). Czasowo udzieliły też schronienia dalekiemu krewnemu rodziny Jabłońskich – Rubinsteinowi – oraz jego znajomej Ricie i jej matce Stefie. Ponieważ w związku z pandemią nie można było odwiedzić solenizantki w dniu urodzin, kierownictwo Instytutu Pamięci Narodowej przekazało wczoraj kwiaty wraz z życzeniami. – Takie uroczystości przypominają, że Polacy stanowią najliczniejszą grupę wśród ludzi ratujących Żydów podczas wojny – podkreśla Tadeusz Płużański.

We wrześniu 1942 r., podczas prowadzonej przez Niemców akcji likwidacyjnej, ośmioletni Abraham wydostał się z getta w Częstochowie. Pomogła mu starsza siostra Iza, która zorganizowała ucieczkę brata z pomocą tzw. granatowego policjanta. Abraham ukrywał się m.in. w komórce na węgiel, gdzie zaczął tracić wzrok. Maria Koźmińska wraz z pasierbicą Anną zgodziły się udzielić chłopcu schronienia na prośbę jego wuja. Znajomych poinformowały, że dziecko przeżyło tragedię rodzinną, straciło ojca i jest czasowo pod ich opieką. Koźmińskie troskliwie opiekowały się Abrahamem i podnosiły go na duchu, dbając również o jego edukację. Pomimo niemieckich rewizji w ich domu chłopca udało się uratować. Po wojnie Abraham Jabłoński wyemigrował do Izraela, gdzie zaświadczył o odwadze obu kobiet. Po 47 latach odnalazł Annę Koźmińską w Warszawie. Poprosił ją o spisanie wspomnień z okresu wojny. Na jego wniosek 11 lutego 1991 r. Maria i Anna Koźmińskie zostały uhonorowane przez Instytut Yad Vashem medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. W roku 2016 Anna Koźmińska otrzymała od prezydenta Andrzeja Dudy Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.

 



Autor: Paweł Tunia












#DziękujeMyZaOdwagę
reklama