Był komendantem komisariatu, na którym zabito Przemyka. Jego córka to prawa ręka Trzaskowskiego

fot. Facebook/d
fot. Facebook/d

kampania \ Kogo zatrudnia kandydat PO na prezydenta RP

Milicjanci „bili tak, żeby nie było śladów”. A potem komendant komisariatu Konstanty Machnowski i wizytujący go kpt. Roman Gembarowski podjęli decyzję, by zadzwonić na pogotowie, któremu przekazano, że Grzegorz Przemyk to „psychol”, który tarzał się po bruku. Córka Machnowskiego to dziś prawa ręka Rafała Trzaskowskiego.
Trzy tygodnie temu Zdzisław Czarnecki, przewodniczący Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP, broniącej esbeckich emerytur, zaapelował do byłych esbeków o zbieranie podpisów pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego, nawet jeśli mają jakiś „uzasadniony żal” do PO. Dość ciekawe było uzasadnienie: „Powinniśmy to zrobić w dobrze pojętym interesie naszego kraju i naszym własnym!”. Byli esbecy, popierający często SLD, dostali sygnał, że są powody, by wesprzeć Trzaskowskiego.
Aldona Machnowska-Góra na Twitterze reklamuje spot Trzaskowskiego „Dzieciństwo. Rodzice… Mój dom”. Jest dyrektorką koordynatorką ds. kultury i komunikacji społecznej m.st. Warszawa. Jak informowała „GW”, napisała jego program, gdy startował w wyborach na prezydenta Warszawy. Wraz z Agatą Diduszko-Zyglewską stworzyły też Program Rozwoju Kultury w Warszawie do 2020 r. „Miasto Kultury i Obywateli”. Machnowska-Góra razem z Jolantą Lange, byłą agentką SB, która do ostatnich dni życia inwigilowała ks. Franciszka Blachnickiego, są jednymi z najważniejszych osób Warszawskich Dni Różnorodności.
„Rafał Trzaskowski specjalnie dla niej stworzył nowe stanowisko w urzędzie miasta. Tym samym Aldona Machnowska-Góra z Teatru Studio stała się jedną z najważniejszych osób w Warszawie” – pisała w 2018 r. „Gazeta Wyborcza”.
Powierzenie jej stanowiska dyrektorki było zaskoczeniem dla polityków PO, o czym szeroko pisała stołeczna „GW”. Gazeta cytowała jednego z polityków Platformy, który mówił, że od początku kampanii Machnowska-Góra wspierała Trzaskowskiego: „Działała nieco obok oficjalnego sztabu, w którym byli ludzie z partii”. Machnowska-Góra miała zaoferować Trzaskowskiemu pomoc ponad rok wcześniej. Jako osoba znająca świat kultury „wprowadzała Rafała Trzaskowskiego do różnych środowisk” – mówiła „GW” radna Koalicji Obywatelskiej.
Aldona Machnowska-Góra to córka Konstantego Machnowskiego, komendanta komisariatu przy ul. Jezuickiej, w którym śmiertelnie pobito Grzegorza Przemyka. „Bijcie tak, żeby nie było śladów” – milicjanci wykonali to zalecenie dyżurnego. Maturzysta otrzymał kilkadziesiąt uderzeń pałkami w plecy i kilkanaście ciosów w brzuch.
To właśnie Konstanty Machnowski, wraz z wizytującym komisariat naczelnikiem wydziału służby wywiadowczej, kpt. Romanem Gembarowskim, postanowili wezwać do komisariatu karetkę pogotowia, informując dyspozytora, że jest u nich „psychiczny”, który na ulicy rzucał butami w przechodniów.
Ojciec Machnowskiej – jak wynika z materiałów IPN – po śmiertelnym pobiciu Grzegorza Przemyka awansował do stopnia majora, a następnie, w końcu lat 80., na własną prośbę został skierowany do rodzinnej Ostrołęki na stanowisko komendanta Rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych.
Konstanty Machnowski uniknął odpowiedzialności za śmiertelne pobicie Grzegorza Przemyka. W aktach sprawy zachowała się notatka ówczesnego szefa MSW gen. Czesława Kiszczaka: „Ma być tylko jedna wersja śledztwa – sanitariusze”. O tej tezie, jako jedynie słusznej, mówiła oficjalna propaganda, która prowadziła też kampanię zniesławiania matki Przemyka i jego otoczenia.
Milicjanci, którzy bili Grzegorza Przemyka, a których przełożonym był Konstanty Machnowski, nie ponieśli żadnych konsekwencji. Podobnie jak sam Machnowski. Dodatkowym wsparciem dla niego byli: PZPR, w której pełnił wysokie funkcje, oraz teść starszej córki – ppłk Zdzisław Stachowiak, zastępca naczelnika Biura Studiów Wydziału III zajmującego się m.in. operacyjną kontrolą instytucji kultury.

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl