reklama


Były kagebista w Belwederze

Numer 424 - 30.01.2013Świat

POLSKA–ROSJA DZIWNE OBYCZAJE
Siergiej Naryszkin to były oficer wywiadu KGB, jeden z najbardziej zaufanych ludzi Władimira Putina. W Polsce przyjmowany był w minioną sobotę niczym głowa państwa. Spotkał się nie tylko z marszałkami Sejmu i Senatu, ale też z prezydentem. Bronisław Komorowski zaprosił Naryszkina do Belwederu mimo niższej rangi Rosjanina, który jest przewodniczącym Dumy, izby niższej parlamentu.
Antoni Rybczyński
Oficjalnie Naryszkin przyjechał, żeby wziąć udział w uroczystościach 68. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. Przy okazji otworzył tam rosyjską wystawę. Nie było jej w ostatnich latach, bo w poprzedniej wersji ekspozycji ofiary obozu, które pochodziły z terenów zaanektowanych przez ZSRS na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow, zostały uznane za obywateli sowieckich.
To nie przypadek, że Kreml wysłał do Polski właśnie Naryszkina. Mało kto pamięta, że obecny przewodniczący Dumy w latach 2009–2012 stał na czele komisji ds. przeciwdziałania próbom fałszowania historii. Była to instytucja centralnie sterująca putinowską polityką historyczną, propagująca kłamstwa na temat historii ZSRS i jego relacji z innymi krajami.
Ale wizyta Naryszkina to przede wszystkim misja polityczna. Z przesłaniem i dla obozu Tuska (spotkanie z Ewą Kopacz), i dla obozu Komorowskiego (rozmowa w Belwederze)



zawartość zablokowana

Autor: Antoni Rybczyński


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama








#DziękujeMyZaOdwagę
reklama