Na kresach Kresów

Numer 478 - 04.04.2013Pełnym głosem

BIAŁORUŚ MIASTO NAD DŹWINĄ (CZ. II)
Na kresach Kresów
Podczas wojny 1812 r. w Witebsku mieściła się przez pewien czas kwatera główna Napoleona. Później miasto zostało rozsławione przez światowej sławy malarza
– Marca Chagalla. 10 lat po utworzeniu guberni witebskiej stała się ona widownią ważnych wydarzeń historycznych. Na tyle ważnych, że światowa historiografia opatrzyła je etykietą przełomowych.
Dominik Szczęsny-Kostanecki
Naszą opowieść o malowniczo położonym nad Dźwiną Witebsku skończyliśmy na I rozbiorze Polski, po którym doszło do wywyższenia miasta ukaranego ongi przez Zygmunta III za nieposłuszeństwo. Opisaliśmy jednak jedynie początek tego procesu, którego zwieńczenie stanowiło uhonorowanie Witebska w roku 1802 godnością stolicy nowo utworzonej guberni, obejmującej – co ciekawe – obszary współcześnie należące do Łotwy, Białorusi i Rosji. Trzy państwa podzieliły się jedną i to wcale nie największą gubernią. W jakimś sensie zatem dzieło rozbiorowe samo z czasem uległo rozbiorowi – nieostatniemu zapewne, zważywszy na nietrwałość granic wytyczanych przez człowieka.
10 lat po utworzeniu guberni witebskiej stała się ona – w czym niepoślednią rolę odegrała sama jej stolica – widownią ważnych wydarzeń historycznych. Na tyle ważnych, że światowa historiografia – czyli suma wszystkich historiografii narodowych minus to, co się wzajemnie wyklucza – opatrzyła je etykietą przełomowych.
O roku ów!
W 1812 r. Napoleon wypowiedział wojnę Rosji i wkroczył na Litwę, uprzednio zezwalając na utworzenie Konfederacji Generalnej, mającej być zalążkiem władz odrodzonej Rzeczypospolitej. Nie mając śmiałości opisywać nastroju radosnego oczekiwania na nadejście Francuzów, po tym jak uczynił to w „Panu Tadeuszu” Adam Mickiewicz, oddajemy głos wieszczowi:
„O roku ów! Kto ciebie widział w naszym kraju!
Ciebie lud zowie dotąd rokiem urodzaju,
A żołnierz rokiem wojny […]
Z dawna byłeś niebieskim oznajmiony cudem
I poprzedzony głuchą wieścią między ludem;
Ogarnęło Litwinów serca z wiosny słońcem
Jakieś dziwne przeczucie, jak przed świata końcem,
Jakieś oczekiwanie tęskne i radosne”.
Wielka Armia Napoleona zajęła Wilno praktycznie bez walki – jeśli nie liczyć skromnego wystąpienia akademików na Antokolu – a następnie puściła się w pościg za unikającym walnej rozprawy przeciwnikiem na wschód, przy czym trasa przemarszu wyglądała nieco inaczej w zależności od korpusu. I tak na przykład idąca w awangardzie kawaleria Murata podchodziła pod Dryssę (obecnie Wierchniedźwińsk) w momencie, kiedy Napoleon bawił jeszcze w Wilnie! Legia Nadwiślańska, będąca kolejną mutacją legionów Dąbrowskiego, szła na Oszmianę, Wołczyn, Mińsk i Borysów, podczas gdy korpus marszałka MacDonalda posuwał się na Rygę.
Wspominamy o tym, by zwrócić uwagę na fakt, że taka masa ludzi i zwierząt, jaką była Wielka Armia nie tylko nie powinna, ale wręcz nie mogła tkwić w jednym miejscu z powodów zupełnie prozaicznych: gdyby próbować ustawić ją w zwartej grupie, wnet nie byłoby co jeść.
W drugiej połowie lipca rosyjska 1. Armia Zachodnia pod dowództwem gen. Michała Barclaya de Tolly’ego po uprzednim opuszczeniu obozu pod Dryssą dotarła do Połocka (również nad Dźwiną), by z jednej strony kontrolować ewentualny marsz korpusu Oudinota na Petersburg, a z drugiej nie dopuścić, by Napoleon przedarł się do „serca Rosji” – Smoleńska i Moskwy. Pewną rolę odgrywała też nadzieja połączenia się z generałem gruzińskiego pochodzenia Bagrationem, dowodzącym 2. Armią Zachodnią, operującą bardziej na południu.
Zorganizować Polskę…
Zasadność teorii, jakoby Barclay dążył do połączenia z Bagrationem, wzmacnia fakt, że 20 lipca, a więc niedługo po opisywanych wydarzeniach, ruszył on z cał? armi? w?jego kierunku, a?dok?adnie w?stron? Witebska, kt?ry osi?gn?? trzy dni p??niej. Jak si? okaza?o, by?o to posuni?cie s?uszne ? wbrew temu, co wygadywali pod?wczas rosyjscy genera?owie, w?tym szef sztabu, oskar?aj?cy Barclaya o?zdrad? ? bowiem Napoleon r?wnie? planowa? opanowa? Witebsk. Gdyby zrobi? to na ty?ach linii rosyjskich, by?by panem sytuacji



zawartość zablokowana

Autor: Dominik Szczęsny-Kostanecki


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się