Gender – ideologia państwowa III RP

Numer 619 - 21.09.2013Publicystyka

LEWICOWA OFENSYWA FANATYCY OPANOWUJĄ INSTYTUCJE

Choć wzbudzi to niedowierzanie wielu osób, bo przecież nie jest u nas tak jak w Szwecji czy Holandii, to w postawionej w tytule tezie nie ma ani grama przesady. Choć pozornie wydaje się, że w Polsce jest jeszcze w miarę normalnie, genderyzm (wiara, że płeć jest zdeterminowana nie biologicznie, ale społecznie, więc jest kwestią naszego wyboru) niepostrzeżenie wkradł się tylnymi drzwiami i stał się obowiązującą ideologią instytucji III RP.
Grzegorz Strzemecki
Ideologia gender jest kolejną po marksizmie-leninizmie lewicową aberracją, która tak jawnie i wyraźnie objawiła się w życiu społecznym, błyskawicznie roszcząc sobie prawa do zostania obowiązującą filozofią instytucji państwa polskiego. Roszczenia te na razie nie zostały w pełni zrealizowane, ale przecież nie od razu Kraków zbudowano. Jednak machina państwowa już od kilku lat pełną parą pracuje nad realizacją jasno określonego celu ustanowienia genderyzmu jako dogmatu w podejściu społecznym państwa.
Tryby lewicowej propagandy
W sukurs lewicy przychodzą tu narzucone przez Unię Europejską warunki brzegowe dopuszczalności różnych przedsięwzięć w ramach unijnych dotacji. Na przykład od kilku lat we wszystkich projektach realizowanych w Programie Operacyjnym Kapitał Ludzki (PO KL) warunkiem sine qua non przyjęcia projektu jest zgodność z ideologią gender. Oczywiście o owej zgodności ktoś musi orzec. Aby ją badać, państwowi urzędnicy przechodzą kursy genderyzmu i czytają broszury takie jak „Zasada równości szans kobiet i mężczyzn w projektach PO KL”. Wydało ją Ministerstwo Rozwoju Regionalnego w 2010 r. na podstawie publikacji z marca 2009 r. Biorąc pod uwagę uwarunkowania czasowe, można śmiało przyjąć, że już co najmniej pięć lat temu nakreślono cel oraz wiodącą ku niemu drogę. Tym celem jest zmiana relacji płci na poziomie systemowym na wszystkich poziomach polityki społecznej.
W materiałach propagandowych genderyzmu, z którymi zapoznają się urzędnicy, zwrot wektora postępu jest jednoznaczny. Kresem jest tu wspomniane całkowite przemeblowanie tradycyjnych ról płciowych, z finalną totalną równością płci. Ta rewolucja ma się dokonać na kilku etapach, począwszy od „projektów ślepych”, „perspektyw równościowych” i wreszcie lewicowy raj, czyli „gender mainstreaming”. Ten tajemniczy dla normalnego Polaka slang staje się zrozumiały, dopiero kiedy posłużymy się „słowniczkiem pojęć równościowych”, który wyjaśnia znaczenia i precyzuje cele lewackiej batalii o wywrócenie świata do góry nogami.
Czym zatem jest „gender”? To płeć społeczno-kulturowa. „Jest zespołem cech, atrybutów, postaw, ról społecznych, a także oczekiwań społecznych, związanych z faktem bycia kobietą lub mężczyzną (w sensie biologicznym, fizjologicznym). Płeć biologiczna dotyczy anatomicznych różnic między ciałem kobiety i mężczyzny, z którymi się rodzimy. Płeć kulturowa kształtowana jest społecznie, »uczymy się« jej w procesie socjalizacji, edukacji, wychowania. Płeć kulturowa zmienia się w czasie i przestrzeni”



zawartość zablokowana

Autor: Grzegorz Strzemecki


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się