fot.Magdalena Piejko

Ujawnił aferę, siedzi za kratami

AMBER GOLD \ PAWEŁ MITER W ARESZCIE

Numer 766 - 19.03.2014Polska

Na wniosek prokuratury w Zielonej Górze sąd podjął decyzję o 14-dniowym areszcie dla Pawła Mitera, autora prowokacji wobec sędziego Milewskiego. Redakcja „Gazety Polskiej Codziennie” podjęła działania w celu zapewnienia aresztowanemu dziennikarzowi pełnej ochrony prawnej. Dziś w sprawie Pawła Mitera zbierze się parlamentarny zespół ds. obrony wolności słowa.

Portal Niezależna.pl w poniedziałek poinformował o zatrzymaniu Pawła Mitera w związku z zarzutami dotyczącymi prowokacji wobec sędziego Milewskiego. – Wszystkie zarzuty dotyczą tej sprawy – powiedział „Codziennej” Grzegorz Szklarz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.
Wśród zarzutów jest „podrabianie dokumentów” oraz „podawanie się za funkcjonariusza publicznego”, mimo że po identycznej prowokacji w 2010 r. wobec Tomasza Arabskiego nikt nie został zatrzymany. Cztery lata temu stacja TVN również podszyła się pod szefa Kancelarii Premiera, wysyłając fałszywe mejle do wojewodów, w których prosili o udostępnienie wrażliwych danych szefów służb w województwie. Wtedy Arabski nie był tak oburzony jak po prowokacji w stosunku do sędziego Milewskiego, a nawet był szczególnie wyrozumiały.
– Nie mam żalu. Może to była prowokacja na granicy prawa, ale uprawniona, bo pokazała ważny problem – mówił wtedy Tomasz Arabski. Reakcja urzędnika na publikację „Gazety Polskiej Codziennie” nie była już tak łagodna. – Brak mi słów, to jest po prostu oburzające i właściwie wprost łajdackie, dokonywanie takich prowokacji – nie krył oburzenia były szef Kancelarii Premiera, obecnie ambasador Polski w Hiszpanii. Również premier Donald Tusk sugerował, że sprawą powinna zająć się prokuratura.
Wczoraj portal Tvn24.pl poinformował o nowym zarzucie: próbie wyłudzenia kilkunastu tysięcy złotych od Marcina P., twórcy Amber Gold. Według naszych informacji, decyzję o tymczasowym areszcie Mitera podjęto właśnie na podstawie zeznań byłego prezesa Amber Gold, który od sierpnia 2012 r. jest przetrzymywany w areszcie.
„Miter w ogóle nie powinien mieć zarzutów, a przynajmniej nie takich. Nie grzebał prezesowi sądu w prywatnym życiu, a ujawnił jego gotowość do łamania obowiązujących go procedur i uległość wobec władzy wykonawczej – co dla prezesa sądu powinno być dyskwalifikujące. Prowokacja powinna być mierzona jej wartością społeczną” – napisał na stronie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.
Paweł Miter jest także autorem prowokacji dotyczącej TVP: w 2011 r., działając rzekomo na prośbę prezydenta Bronisława Komorowskiego, miał stworzyć program dla młodych ludzi. Wysłał w tej sprawie mejla (założonego na nazwisko Jacka Michałowskiego, szefa Kancelarii Prezydenta) do jednego z członków zarządu TVP i tylko na tej podstawie dostał kontrakt opiewający na 39 tys. zł miesięcznie. Gdy Miter ujawnił całą sprawę, wybuchł skandal: jeden mejl ośmieszył zarówno głowę państwa, jak i władze publicznej telewizji.




Autor: Samuel Pereira



















-->