„Odjechana” Monika Olejnik

„CODZIENNA” DOBRZE RADZI

Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Studenci dziennikarstwa co roku organizują w Krakowie huczną imprezę, na której przyznają swoim autorytetom nagrody. Imprezka nazywa się MediaTory i co roku ściąga wiele salonowych sław. W tym roku AuTORytetem została Monika Olejnik, którą narybek polskiej żurnalistyki uhonorował za... rzetelność, profesjonalizm i najwyższe standardy. Żeby było jeszcze śmieszniej – Olejnik, odbierając nagrodę, powiedziała: „Chciałam być aktorką, zakonnicą, ale kocham politykę. Ona jest dla mnie jak marihuana”. Rozumiemy, że Olejnik gada takie rzeczy, bo słuchając (rzadko, ale jednak) jej rozmów radiowych i telewizyjnych mamy wrażenie, że są „odjechane”. I dlatego martwimy się o panią Monikę! Bo marihuana ma to do siebie, że otumania, zaburza ocenę sytuacji, sprzyja lękom
82%
pozostało do przeczytania: 18%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl