reklama


Putin grozi światu wojną

WYWIAD \ Z ROSYJSKIM HISTORYKIEM, WSPÓŁAUTOREM SŁYNNYCH KSIĄŻEK „WYSADZIĆ ROSJĘ” ORAZ „KORPORACJA ZABÓJCÓW” DR. HAB. JURIJEM FELSZTYŃSKIM ROZMAWIA OLGA ALEHNO

Numer 795 - 23.04.2014Wywiad

Czy można zdusić reżim Putina samymi gospodarczymi, politycznymi i dyplomatycznymi sankcjami – nie doprowadzając do wojny? Można. Dziś to jeszcze jest możliwe. Jutro zatrzymać Putina będzie można tylko wojną.
Dlaczego Putin zdecydował się na okupację Krymu?
Krym to pierwszy etap dużego planu, który składa się z kilku części. Jedna z nich to oczywiście przyłączenie Ukrainy do Rosji. Druga – przyłączenie Białorusi. Ponadto ostatnio dosyć dużo przedstawiciele władz Rosji mówią o separatystycznym mołdawskim regionie Naddniestrze, do którego z Rosji można dostać się wyłącznie przez Ukrainę. Są również jakieś inne części planu, których dziś możemy jedynie się domyślać.
Obecnie w sposób sztuczny wszczyna się na Ukrainie wojnę domową między wschodem i zachodem. To wszystko – jak powiedziałby Władysław Surkow, jeden z kremlowskich ideologów, autorów zajęcia Ukrainy – „technologia”. Na fali wojny domowej armia rosyjska wejdzie na Ukrainę, jak w 1939 r. Stalin wszedł do wschodniej Polski, „uwalniając” ukraińskich i białoruskich braci spod polskiego ucisku. Jednak w tym wypadku wszystko przewidzieć jest trudno. Wiele zależy od takich czynników, jak: siła sprzeciwu Ukraińców, poziom oburzenia świata oraz poziom gotowości rosyjskich wojsk do zabijania Ukraińców.
Następnym celem Moskwy będzie przyłączenie Białorusi. Ale ten cel wydaje się Kremlowi łatwy do osiągnięcia. Białoruś nigdy nie była państwem w pełni niezależnym, i to będzie jednym z głównych argumentów Moskwy. Strategicznie Białoruś daje bardzo ważne dla Rosji dojścia do wschodnioeuropejskich granic. Granic Litwy, Ukrainy Zachodniej i Polski.
Zorganizować zamieszki na Białorusi będzie bardzo łatwo. Białoruski prezydent Aleksander Łukaszenka na Zachodzie nie jest popularny, jego nikt nie będzie bronił. Nie ma szans na samodzielne przeżycie. Czyli tak naprawdę on żyje tylko dopóty, póki Putin pozwala mu istnieć. Łukaszenka sam to rozumie. Nie ma ustępstw, na które Mińsk mógłby pójść i które Putin przyjąłby jako opłatę za zachowanie niezależności Białorusi. Zajęcia Białorusi można dokonać w bardzo krótkim czasie.
Po co Putinowi wojna z sąsiadami, ze światem?
Putin ma irracjonalne podejście do geopolityki i kwestii narodowej. Kiedyś powiedział, że dla niego osobiście rozpad ZSRS jest największym nieszczęściem. Rosja (jej władze i obywatele) jest krajem zakompleksionym. Z jednej strony to kraj olbrzymi o niezliczonych bogactwach naturalnych. Można tylko pozazdrościć. Z drugiej – Rosja uważa, że wszyscy jej nienawidzą i że wszystkie nieszczęścia w Rosji powodują wrogowie zewnętrzni. Jest to utopia i wymysł, ale w to wierzy zarówno naród, jak i rząd. Nikt nie potrafi rozróżnić, gdzie prawda, gdzie mit, a nawet nie próbuje. To daremna praca. Tak było również wcześniej. Teraz trudno zrozumieć: czy Lenin i Stalin byli szczerymi komunistami, czy tylko wykorzystywali socjalistyczną utopię dla osiągnięcia władzy? To samo dotyczy Putina: czy on szczerze wierzy w zagrożenie zewnętrzne, czy jest to pretekst dla realizacji projektu odbudowy ZSRS?
Rosja dziś nie jest krajem demokratycznym. Nie ma realnej opozycji i wolnej prasy. A kiedy tego nie ma, bardzo łatwo poddać się złudzeniom i popaść w marazm. Nikt nie krytykuje i nawet delikatnie nie czyni aluzji: a może nie masz racji, może są inne możliwości? Putin sam stworzył system bez oporu przeciwko władzy. Otoczył się ludźmi, którzy szczerze albo za pieniądze absolutnie we wszystkim się z nim zgadzają. Dostosowuje rzeczywistość do swojej wizji. Nie ma człowieka lub grupy ludzi, która powie: „Władimirze Władimirowiczu, pan zwariował. Czy pan czasami patrzy na kalendarz? Mamy rok 2014 r., nie 1938 r.”.
Czy może tak długo trwać? Z historycznego punktu widzenia – nie. Takie wsparcie nie jest warte złamanego grosza. Wystarczy zabrać rosyjskiej „elicie” American Express i MasterCard i wsparcie wyparuje



zawartość zablokowana

Autor: Olga Alehno


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





reklama

















#DziękujeMyZaOdwagę
reklama