Na wygnaniu

SOWIECKIE PORZĄDKI \ AKCJE PRZECIWKO LUDNOŚCI POLSKIEJ WE LWOWIE

Numer 830 - 05.06.2014Kresy

Wydarzenia polityczne z początku XX w. spowodowały okrojenie obszaru Kresów Wschodnich I Rzeczypospolitej do terenów na wschód od linii Lwów–Wilno oraz na wschód od linii Niemna i Bugu. Jednak dopiero w roku 1945 nastąpiła diametralna zmiana. Konferencja jałtańska określiła ostatecznie utratę ziem II RP na wschód od linii Curzona, sankcjonując tym samym wschodnią granicę rozbioru Polski z 17 września 1939 r.
Po ponownym wkroczeniu sowieckich wojsk ziemie te stały się miejscem niewygodnym i nie lada problematycznym z punktu widzenia nowych włodarzy. Po pierwsze Ukraińcy, szczególnie inteligencja, masowo uciekali czy też emigrowali przed bolszewicką zarazą na Zachód. Po drugie zaś na tych terenach, zwłaszcza we Lwowie, przewaga ludności polskiej była przytłaczająca.
Za „drugiego Sowieta”
Tam właśnie rządy sprawował Nikita Chruszczow, I sekretarz KC WKP (b) Ukrainy. Jak oświadczył, od pozostałych na miejscu Ukraińców „żąda lojalnej współpracy, a zapomni o przeszłości”. Ukraińcy i napływowi Moskale mieli zostać przeciwwagą dla ludności polskiej, spychanej systematycznie na ostatnie miejsca społecznej hierarchii. Choć początkowo działały tam polskie instytucje, to z czasem, nawet jeśli Polacy otrzymywali stanowiska urzędowe, to były one drugorzędne.
Pokazanie siły polskiej w czasie walk o Lwów, masowe wywieszanie biało-czerwonych sztandarów przy zupełnym braku czerwonych czy ukraińskich, brak objawów radości na widok wkraczających Sowietów – to wszystko głęboko tkwiło w świadomości władz politycznych.
Operę we Lwowie przemianowano na ukraińską, tyle że trzon jej obsady w ponad 80 proc. stanowili Polacy. Podobna sytuacja miała miejsce na uczelniach, gdzie językiem wykładowym stał się rosyjski, Akademia Nauk zaś z nazwy stała się ukraińska.
Marionetkowy Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego 9 września 1944 r. zawarł umowę z Radą Komisarzy Ludowych „o wzajemnej »ewakuacji« ludności polskiej z terenów tzw. Zachodniej Ukrainy i ukraińskiej oraz rusińskiej z obszarów Polski”. Stało się wówczas jasne, że komitet ten sprzyja jedynie moskiewskim interesom.
W Galicji wciąż działały polskie organizacje niepodległościowe, będące znaczącą przeszkodą dla sowieckich władz. Donosiły one, że: „polscy nacjonaliści […] na razie otwartych aktywnych zbrojnych form walki […] nie prowadzą, to jednak prowadzą podziemną, głęboko zakonspirowaną pracę skierowaną przeciwko władzy radzieckiej i na dyskredytację Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, a także na to, że Polska przy pomocy Anglii i Ameryki zostanie zorganizowana w granicach do 1939 r., a Lwów będzie polskim miastem”.
Komuniści postanowili wzmocnić działalność propagandową, chcąc definitywnie przekonać ludność polską o słuszności swojej polityki. Jak pisał Chruszczow do Józefa Stalina we wrześniu 1944 r., akcja propagandowa „sprzyjać będzie przyspieszeniu ewakuacji ludności polskiej z zachodnich obwodów USRR do Polski”.
Próby oporu
Lwów był miejscem szczególnym – symbolem polskości. Sowiecki aktyw na jednym ze zgromadzeń w październiku 1944 r. określił to miasto jako „centrum różnych wrogich nam nacjonalistycznych ugrupowań, które prowadzą przeciwko nam walkę”.
Za szczególnie niebezpieczną uznano „reakcyjnie nastrojoną część polskiej inteligencji”, szczególnie wrogo nastawioną do „proponowanych” przez nowe władze przesiedleń, a do tego sprzyjającą rządowi w Londynie



zawartość zablokowana

Autor: Paweł Wiejaczka


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama