Francja – arsenał tyranii

EUROPA \ SOJUSZNIK PUTINA

Numer 882 - 06.08.2014Publicystyka

17 czerwca 2011 r. Francja i Rosja podpisały kontrakt na wybudowanie dla rosyjskiej floty dwóch okrętów śmigłowcowo-desantowych klasy Mistral za kwotę 1,2 mld euro. Tego samego dnia niemiecki Rheinmetall i rosyjskie ministerstwo obrony uzgodniły wybudowanie w Mulino
pod Niżnym Nowogrodem centrum szkolenia wojsk lądowych, zdolnego do kształcenia 30 tys. żołnierzy rocznie.
W obliczu rosyjskiej inwazji na Krym i dywersji zbrojnej na wschodniej Ukrainie rząd niemiecki nakazał Rheinmetallowi zerwać prawie już ukończony kontrakt. Ma to znaczenie bardziej symboliczne niż realne, ale dobre i to. Francja z kolei upiera się przy zrealizowaniu sprzedaży okrętów Rosji.
Polska jako rynek zbytu
Według szacunków Polska na system swojej obrony powietrznej i antyrakietowej wyda w ciągu najbliższych 10 lat ok. 24 mld zł. Kilkanaście miliardów euro kosztować może budowa polskiej elektrowni jądrowej, umacniającej energetyczną niezależność naszego kraju od Rosji. W obu tych przedsięwzięciach Francja jest jednym z potencjalnych kontrahentów – głównych dostarczycieli technologii i wiedzy.
30 czerwca br. Inspektorat Uzbrojenia MON ogłosił zakończenie pierwszego etapu – tzw. dialogu technicznego – przetargu na wyposażenie polskiego systemu obrony przeciwrakietowej i powietrznej kraju. Do dalszego postępowania przetargowego, które ma zostać rozstrzygnięte do końca roku, wybrano dwie konkurujące ze sobą firmy: amerykański Raytheon (oferujący Polsce zestawy Patriot) oraz francuski Eurosam, konsorcjum firm Thales i AMBDA (proponujące zestawy SAMP/T). Odrzucono ofertę Izraela oraz europejsko-amerykańskiego konsorcjum MEADS.
To błąd. Polska nie jest mocarstwem i zapewne nie może zmusić Francji do zmiany decyzji o sprzedaży mistrali Rosji. Może jednak i powinna przyzwyczajać wszystkich – w tym wypadku Francję – do tego, że ignorowanie interesów Rzeczypospolitej jest bolesne i kosztowne. Firmy francuskie powinny zatem być wykluczone z przetargu ze względów politycznych, a na konkurenta Amerykanów, potrzebnego nam dla skutecznego przetargu negocjacyjnego i podbijania własnych warunków, wybrany powinien być któryś z wymienionych odrzuconych oferentów.
Bezczelna Francja
Francja od lat prowadzi politykę sprzeczną z interesami Rzeczypospolitej. Pamiętamy bezczelną wypowiedź prezydenta Francji Jacques’a Chiraca z 2003 r. o tym, że „Polska zmarnowała doskonałą okazję, by milczeć”, związaną z naszym przył?czeniem si? do misji w?Iraku. Zupe?nie nieznane polskiej opinii publicznej, poza specjalistami, jest natomiast francuskie wsparcie dla Rosji w?latach 1996?1997 w?prowadzonych negocjacjach o?modyfikacji traktatu CFE (o?ograniczeniu konwencjonalnych si? zbrojnych w?Europie). Pary? popar? w?wczas moskiewskie ??dania wymierzone w?cz?onkostwo Polski w?NATO ? koncepcj? narodowych limit?w terytorialnych, kt?rej skutkiem by?oby traktatowe ograniczenie prawa stacjonowania jednostek sojuszniczych na terytorium Polski bez jednoczesnej redukcji Wojska Polskiego, i?koncepcj? kolektywnej wystarczalno?ci, tzn. utrzymania stan?w ilo?ciowych wojsk NATO przed rozszerzeniem iączeniem się do misji w Iraku. Zupełnie nieznane polskiej opinii publicznej, poza specjalistami, jest natomiast francuskie wsparcie dla Rosji w latach 1996–1997 w prowadzonych negocjacjach o modyfikacji traktatu CFE (o ograniczeniu konwencjonalnych sił zbrojnych w Europie). Paryż poparł wówczas moskiewskie żądania wymierzone w członkostwo Polski w NATO – koncepcję narodowych limitów terytorialnych, której skutkiem byłoby traktatowe ograniczenie prawa stacjonowania jednostek sojuszniczych na terytorium Polski bez jednoczesnej redukcji Wojska Polskiego, i koncepcję kolektywnej wystarczalności, tzn. utrzymania stanów ilościowych wojsk NATO przed rozszerzeniem i po nim na pułapie z 1990 r., co ustawiałoby zagrożone redukcjami elity wojskowe starych państw Sojuszu przeciw nam.
Niepamiętane są: deklaracja francuskiego MSZ-etu z 2000 r. na temat wykluczenia Ukrainy i Mołdawii z procesu integracji europejskiej po to, by „nie izolować Rosji”; „pomyłka sekretarki” Chiraca, jak ostatecznie tłumaczono francuską próbę zmniejszenia liczby głosów w Radzie UE przyznanych Polsce na mocy traktatu nicejskiego; przyrzeczenie, które Chirac złożył Putinowi w Soczi w 2002 r. na temat eksterytorialnych korytarzy przez Litwę do Królewca; walka z „polskim hydraulikiem”, czyli zamykanie unijnego rynku pracy dla obywateli polskich; czy wykazana w 2011 r., przy okazji paktu fiskalnego, determinacja dyplomacji francuskiej, by wykluczyć Polskę ze szczytów Eurogrupy i odmawianie jej choćby miejsca stałego obserwatora bez prawa głosu stanowiącego.
Francja jest też jednym z promotorów polityki klimatycznej UE



zawartość zablokowana

Autor: Przemysław Żurawski vel Grajewski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





















-->