fot.Magdalena Piejko/Gazeta Polska

W zgodzie z Bogiem i prawem

Numer 887 - 12.08.2014Polska

PRAWO Ministerstwo Sprawiedliwości przyznało, że prawnicy, radcy prawni, notariusze i komornicy powinni mieć możliwość składania ślubowania z odwołaniem do Boga. W związku z tym w środowisku prawniczym trawa dyskusja o wprowadzeniu klauzuli sumienia dla tych zawodów. – Taki zapis by się przydał – mówi „Codziennej” radca prawny Karol Tatara.
Sprawą wprowadzenia w życie zmian w przepisach, na mocy których adwokaci, radcy prawni, notariusze oraz komornicy, składając ślubowanie, mogliby dodać do treści przysięgi słowa „Tak mi dopomóż Bóg” zajmie się teraz Komitet Stały Rady Ministrów. Do tej pory prawo takie przysługiwało tylko prokuratorom i sędziom. – Jest to naszym zdaniem nieuzasadniona i kompletnie niezrozumiała dyskryminacja – mówi radca prawny Karol Tatara, wiceprezes zarządu Ars Legis Stowarzyszenia im. św. Ivo Helory Patrona Prawników, które jest inicjatorem wprowadzenia zmian w przepisach. Pod petycją w tej sprawie zebrano już niemal tysiąc podpisów. – Ślubowanie jest wydarzeniem bardzo ważnym w życiu zawodowym. Mamy przecież stać na straży wartości moralnych, więc łączenie tego z przekonaniami religijnymi jest jak najbardziej zasadne – uważa Tatara.
W zawodzie prawnika klauzuli sumienia nie ma. – Polskie prawo nie przewiduje tego, że prawnik odmówi zajęcia się jakąś sprawą ze względu na konflikt sumienia. W praktyce wygląda to nieco inaczej, bo prawnik nie ma obowiązku brania takiej sprawy – wyjaśnia Karol Tatara w rozmowie z „Codzienną”. Dodaje jednak, że zapis o klauzuli sumienia „rzeczywiście by się przydał”. – Wtedy klient, któremu odmówiono zajęcia się jego sprawą, np. rozwodową, nie będzie mógł żądać wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec adwokata – podkreśla.
Jak mówi nam Tatara, sprawa jest bardzo poważna. – Taka klauzula sumienia w każdym zawodzie musiałaby wyglądać zupełnie inaczej. W tym momencie temat jest zbyt trudny i niedopracowany, żebyśmy mogli się z tym zmierzyć – przyznaje radca prawny. Nie wyklucza jednak, że prace nad taką klauzulą będą w przyszłości prowadzone. – W tym momencie nie jest to regulowane prawnie. Jeżeli adwokat uważa, że rozwody nie są dla niego właściwym sposobem na zarabianie pieniędzy, to po prostu tego nie robi. Nikt go do tego nie zmusi. Zupełnie inaczej wygląda sprawa sędziów czy prokuratorów – niezależnie od tego, jakie mają poglądy, czy są wierzący, muszą prowadzić takie sprawy – dodaje.





Autor: Dorota Łomicka