Faktów przybywa – politycy PO umywają ręce

TAŚMY KLICHA

Z protokołów zeznań świadków, do których dotarła „Gazeta Polska Codziennie”, jednoznacznie wynika, że akredytowany przy MAK-u płk Edmund Klich w kluczowym momencie odsunął od smoleńskiego śledztwa specjalistę meteorologa ppłk. Mirosława Milanowskiego. Zrobił to na żądanie Moskwy – ppłk Milanowski zebrał dowody świadczące o odpowiedzialności Rosjan za katastrofę smoleńską. Politycy koalicji wobec nowych faktów umywają ręce. Ppłk Mirosław Milanowski w kwietniu 2010 r. zajmował stanowisko specjalisty ds. bezpieczeństwa lotów MON. Jak wynika z zeznań chor. Marcina G. (nazwisko do wiadomości redakcji), dyżurnego meteorologa z Wojskowego Biura Meteorologicznego, ppłk. Milanowskiemu około południa 10 kwietnia przekazano szczegółowe dane na temat sytuacji pogodowej w Smoleńsku. Mając już te dane
     

15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze