Królestwo nadal zjednoczone

Edynburg \ Czym Szkocja rózni się od Krymu?

Numer 920 - 20.09.2014Świat



55 proc. głosujących w referendum ws. niepodległości Szkocji wypowiedziało się na „nie”. Kraj ten nadal będzie częścią Wielkiej Brytanii. W historycznym plebiscycie uzyskano rekordową na skalę Wysp Brytyjskich frekwencję, która sięgnęła prawie 85 proc. Zwolennicy niepodległości nie czują się przegrani. Wszyscy czekają na obiecywane przez Londyn dodatkowe przywileje dla szkockiego rządu.

Sprawdziły się przewidywania ostatnich sondaży. Szkocja zostaje w Zjednoczonym Królestwie. Ośrodek badań opinii Ipsos Mori opublikował ostatni sondaż w poranek wyborczy. Prognozowano, że 53 proc. zagłosuje przeciwko oderwaniu się Edynburga od Londynu. Po przeliczeniu głosów ogłoszono wczoraj, że na „nie” było 55,3 proc. głosujących, a na „tak” 44,7 proc. Odnotowano rekordową frekwencję. Do urn poszło 84,6 proc. uprawnionych do głosowania. Średnia frekwencja w poprzednich wyborach wynosiła ok. 50 proc. W wielu okręgach w plebiscycie wzięło udział blisko 90 proc. uprawnionych do głosu.
Do ostatniej chwili chwiejność wyników sondaży była powodem do niepewności, co dalej będzie z relacjami Londynu i Edynburga. – Pierwsze reakcje to jednak uczucie ulgi – mówi „Codziennej” mieszkający w Londynie Sławomir Wróbel ze Stowarzyszenia „Great Poland”. – Ostatnie tygodnie przynosiły informacje o coraz większym poparciu dla idei odłączenia Szkocji od Wielkiej Brytanii. Zbyt wiele niewiadomych wiązało się z uzyskaniem niepodległości kraju – zwraca uwagę Wróbel. Podstawowe kwestie dotyczyły waluty, jaką będą się posługiwali Szkoci, zapewnienia wypłacania świadczeń emerytalnych i socjalnych oraz warunków przynależności do UE nowego szkockiego państwa. – Wszystko to na pewno spowodowałoby trwałe osłabienie brytyjskiego funta, a przecież nie ukrywajmy, że wyjazdy Polaków na Wyspy Brytyjskie mają podłoże ekonomiczne. Dlatego dobrze się stało, że zwolennicy pozostania Szkocji w Wielkiej Brytanii zwyciężyli – mówi Polak



zawartość zablokowana

Autor: Sabina Treffler


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się