Cmentarze, nasz interes

Dodano: 29/09/2014 - Numer 927 - 29.09.2014

„Dyziek – to dla mnie rana nigdy nie zagojona, to dla mnie świętość. Człowiek, którego kochałam swą pierwszą, gorącą, niewinną miłością” – pisała Danusia, dziewczyna 24-letniego Dionizego Sosnowskiego, zamordowanego dwa miesiące po śmierci Stalina, bo sąd ogłosił go amerykańskim szpiegiem. Tak naprawdę był ostatnim cichociemnym – został wysłany przez WiN na Zachód, gdzie odbył kurs radiotelegrafisty, a potem został zrzucony do Polski na spadochronie. Wczoraj – po 25 latach III RP – ogłoszono, że ciało Sosnowskiego zidentyfikowano. Co mówi nam to o III RP? Ludzie mający do czynienia z poważnymi inwestorami biznesowymi opowiadają, że po przyjeździe do kraju, z którym chcą związać na lata swoje interesy, zawsze odwiedzają… cmentarz. Po co? Dla biznesowych wyjadaczy stan jego zadbania jest
     

64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze