Zohydzanie demokracji

Widać różnicę w podejściu koalicji i opozycji do sprawy poselskich „kilometrówek”. PiS karze obwinionych wyrzuceniem z partii, PO sprawy dziwnych rachunków Radka Sikorskiego i wiceministra Neumanna zamiata pod dywan. Ludzie zaczęli już z wielu takich faktów wyciągać wnioski, czego dowiodły ostatnie wybory. Równolegle jednak za sprawą „kilometrówek” upada autorytet Sejmu, a w sytuacji gdy i same wyniki wyborów przestają być wiarygodne, po ostatnich fałszerstwach, upada w społeczeństwie autorytet instytucji demokratycznych jako takich. I o to właśnie chodzi. Wszystkie błędy posłów są wodą na młyn trwającej od lat akcji zohydzania parlamentaryzmu. Pod pretekstem, że posłowie korzystają z przywilejów, tabloidy od lat tłoczą przekaz, że złe jest samo istnienie partii politycznych i
64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl