Gminy nie chcą do Poznania

Numer 1047 - 23.02.2015Polska


WIELKOPOLSKA Nowy prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak wpadł na pomysł, by do miasta przyłączać okoliczne gminy. Jednak te stawiają opór, ponieważ obawiają się, że życie w nich, dotychczas tańsze niż w Poznaniu, zdrożeje.
W znacznej części podpoznańskich gmin, jeżeli nie we wszystkich, koszty utrzymania są niższe niż w stolicy regionu. W gminach żyje się często wygodniej, łatwiej dotrzeć do urzędu, administracja sprawia wrażenie lepiej zorganizowanej. To niektóre z wielu powodów, dla których mieszkańcy okolic Poznania nie chcieliby być przyłączeni do miasta – mówi „Codziennej” dr Bartłomiej Wróblewski, radny sejmiku wielkopolskiego. A jak wyliczają miejscowe media, w stolicy województwa zdecydowanie wyższe niż w gminach są podatki od nieruchomości, a nawet opłaty za posiadanie psa i za wywóz śmieci.
Wróblewski zwraca uwagę, że w tym sporze ważny jest również patriotyzm lokalny. Takie miejscowości jak Kórnik, Murowana Goślina czy Buk mają wielowiekową historię, a ich mieszkańcy cenią sobie poczucie odrębnej tożsamości. – Większość sołtysów w gminach powiatu poznańskiego to osoby silnie zakorzenione w swoich miejscowościach



zawartość zablokowana

Autor: Magdalena Michalska


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się