Odtajniono dokumenty największego terrorysty

WASZYNGTON \ Amerykańskie służby wywiadowcze opublikowały w środę dokumenty znalezione w 2011 r. w kryjówce lidera organizacji terrorystycznej Al-Kaida – Osamy bin Ladena. Wśród nich znalazł się list do jemeńskich terrorystów, by nasilili swoje ataki na Stany Zjednoczone. Osiemdziesiąt sześć różnego rodzaju dokumentów, listów oraz zbiory z prywatnej biblioteki najbardziej poszukiwanego terrorysty w historii zostały opublikowane przez kierownictwo amerykańskiego wywiadu (DNI). To drugi wypadek odtajnienia dokumentów należących do Osamy bin Ladena i znalezionych w jego domu w pakistańskim Abbottabadzie w 2011 r. W 2012 r. część z nich została umieszczona na stronie internetowej Ośrodka Zwalczania Terroryzmu Akademii Wojskowej w West Point (USMA). Mimo że od zabicia lidera Al-Kaidy przez amerykańskich komandosów z Navy SEALs minęły ponad cztery lata, kolejna tura dokumentów przechwyconych z domu terrorysty mogła zostać ujawniona dopiero teraz, ze względu na wprowadzone w 2014 r. zmiany w prawie służb wywiadowczych. Jeden z punktów ustawy o nazwie Intelligence Authorization Act głosi, że przed publikacją podobnych dokumentów i akt muszą zostać one szczegółowo zbadane przez służby wywiadowcze. Wiadomo również, że w kolejce do publikacji czekają setki innych dokumentów związanych z bin Ladenem. Jak informuje Agencja Reutera, wśród opublikowanych w środę pozycji znalazły się m.in. książki islamskich myślicieli oraz materiały dotyczące aktualnej wówczas sytuacji politycznej na świecie. Dodatkowo w domu organizatora ataków z 11 września 2001 r. znajdowały się listy kierowane do przedstawicieli organizacji terrorystycznych w innych krajach. W ich treści lider Al-Kaidy apelował o „zakończenie bratobójczej walki” wśród islamskich radykałów i przeniesienia swojej nienawiści wyłącznie na Stany Zjednoczone. W jednym z listów, napisanym w 2010 r. do liderów jemeńskiego odłamu Al-Kaidy, współpracownicy bin Ladena nawoływali do podjęcia radykalnych kroków, by zmusić USA do wycofania swoich żołnierzy z Iraku i Afganistanu. Publikacja dokumentów z kryjówki bin Ladena zbiegła się w czasie z ożywioną dyskusją na temat wydarzeń z 2 maja 2011 r., kiedy zabito lidera Al-Kaidy. Według amerykańskiego dziennikarza Seymoura Hersha, bin Laden nie przebywał w swoim domu dobrowolnie, lecz był więźniem pakistańskiego wywiadu, akcja amerykańskich komandosów zaś była konsultowana z władzami w Islamabadzie.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze